Kupiłem w przedsprzedaży Crimson Desert, stwierdziłem c⁎⁎j, ciekawi mnie ta gra, sprawdzę jak to wygląda i nawet dałem się porwać pociągowi hypu. Cieszyło mnie też to, że pobrać można wcześniej żeby na premierę zagrać. Pobrałem. I co? I gówno. Wczoraj zasnąłem w oczekiwaniu na premierę, na dzisiaj i jutro mam plany więc może zacznę grać dopiero w niedzielę xD Także tyle mojego narzekania na tą grę, mam nadzieję że będę się bawić świetnie. Podobno fabuła jest średnia, mi to pasuje po tych wszystkich grach które powodowały kaca u mnie. #gry
Komentarze (11)
@TyGrySSek Coraz mniej wydawców jest zainteresowanych tłumaczeniem "białkowym". I to widać - byle tłumaczenie było, ludzie kupią, pomarudzą i się przyzwyczają.
Podobnie jest z polskimi literami w grach - uj tam, że polskie znaczki są jakimś defaultowym fontem i to widać. Po co naprawiać - kupili, to niech spadają.
@koszotorobur to jest mój 3 preorder i jak na razie nie żałowałem. I tak kupił bym to po premierze, po przeczytaniu recenzji nie zmieniłem zdania i nawet jeszcze bardziej jestem przekonany że chcę zagrać. Rozumiem znaczenie no preorders żeby wywierać nacisk na devów żeby się bardziej starali. No ale czasem daję się złapać na haczyk
@zjadacz_cebuli Moim pierwszym i ostatnim preorderem byli Colonial Marines. Przedtem nigdy tak nie robiłem, ale kurna gra w klimatach Aliens i do tego w coopie? Ja i trzech kumpli kupiliśmy w preorderze i można powiedzieć, że wzieliśmy udział w gejowskiej orgii, bo każdy z nas miał poczucie, jakby ktoś nas spenetrował w pupę.
Zaloguj się aby komentować
