Kupiłem płyn do spryskiwaczy po drodze do pracy za 30zl tylko po to żeby dowiedzieć się, że w obiegu miałem trochę letniego który przymarzł i spryskiwacze nie działają.
#milegodnia
Kupiłem płyn do spryskiwaczy po drodze do pracy za 30zl tylko po to żeby dowiedzieć się, że w obiegu miałem trochę letniego który przymarzł i spryskiwacze nie działają.
#milegodnia
@Acrivec I tu się zastanawiam jeszcze nad jednym czynnikiem: samochodem. Miałem auto, w którym zamarzanie spryskiwaczy było na wyposażeniu standardowym. Teraz leję zimowy płyn głównie po to, żeby mi nie zamarzał na szybie, bo to się nierzadko zdarzało. Prawdopodobnie mam podgrzewany albo sam płyn, albo dysze spryskiwaczy.
Podgrzewane spryskiwacze. I szyba. O fotelach i lusterkach nie wspomnę.
To są ważniejsze elementy wyposażenia niż cygańskie LGBT podświetlenie w Mercedesie, gładziki w VW czy head up display w dowolnym samochodzie.
Za szybę i spryskiwacze kocham moje już oficjalnie, rocznikowo dziesięcioletnie Volvo
Letni plyn do spryskiwaczy nie zamarza przy lekkim przymrozku typu - 1 czy - 3 stopni.
@Acrivec
To gdzie kupujesz takie plyny? Chyba tylko najtansze dziadostwa smierdza dykta, nawet taki marki wlasnej iparts pachnie elegancko jak letni.
I nie zamarza przy - 17.
@Piechur
w lecie tak sobie dzialaja i nie usuwaja komarow. W poblizu wrzesnia/pazdziernika warto kupic juz banke zimowego i wymieszac z tym co aktualnie jest w dyszach.
@conradowl
Jak masz dobre, welurowe fotele, to podgrzewane fotele nie sa potrzebne:)
A podgrzewane dysze i szyba to akurat super sprawa.
P. S- to sa w ogole jeszcze auta rocznikowo kolo 15 lat co nie maja podgrzewanych lusterek? wtd
@jajkosadzone nie wiem czy są, ale szyba i lusterka do dla mnie must have. Trudno będzie zmienić furę w przyszłości (myślę o przyszłym roku, może dwa lata jeszcze).
Nie mam skóry na fotelach, ale i tak grzeje tyłek. To dużo lepsze, gdy mam nawiew na nogi i szyby zamiast na siebie - mi ciepło, szyby nie parują, stopy po wędrówkach suche.
Zaloguj się aby komentować