Ku ogólnej atmosfery ciężkiej rozluźnieniu

śmiem zaproponować


Wiersz o zatwardzeniu


W pewnej sprawie co nieco doradzić bym mógł,

a radę tę niektórzy mogą znaleźć cenną;

tym, co trawienia nie mają już jak młody bóg

mówię: zatwardzenia można leczyć Xenną.


Siedzący tryb życia, tak to się zaczyna.

I śmieciowe żarcie: błonnika w nim brak,

i o nawodnieniu gdy się zapomina

kończy się to wszystko patologią srak.


Wtedy na sedesie całe godzin osiem

spędzam – prawie jak w robocie –

i boli mnie końcówka trawienia układu.


Znowu bez nadziei na kibelku siadłem

a tu niespodzianka! To było tak nagłe!

I mogę już pomachać do strawionych obiadów.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (10)

@UmytaPacha

gdy pacha do kloca macha

podziwia jego wielkość i teksture

nadchodzi ostatnie pożegnanie

i cyk kloc poleciał w rure

Wtedy na sedesie całe godzin osiem

spędzam – prawie jak w robocie –

To już wiem czemu jak pytam "Co robiłeś w pracy?" to ludzie odpowiadają "Gówno" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować