Królinka Coco zwiedziła Wrocław. A tak naprawdę jechała Dartem do specjalistycznej kliniki w Groblicach. Fotki z jesieni 2019 roku. Przedstawiają również Warszawę Zachodnią oraz Wrocław Główny #ed161 #pociagi #kroliki #wroclaw #stacjekolejowe

89b31315-2004-44f4-802a-e41508d4d3c0
784f98d9-b6dd-4ffc-b22a-293810f63832
70ef3d04-18c6-4407-ae6c-6bb847698e2d
817ead7f-c86b-48c9-b975-ad5a6bfaedc1
1b28a014-b81f-422d-aa15-b3613f077c0c

Komentarze (14)

@bojowonastawionaowca ona była charakterna i tupała w domu, przy drugim króliku, gdy sprzeczali się np. o terytorium. Coco była bardzo mało strachliwa i nie czuła się źle poza mieszkaniem. Pogłaskać jej już nie pogłaskam, bo opuściła nasz świat, ale można miło wspomnieć (ona jechała wtedy na radioterapię, bo miała nowotwór)

@bojowonastawionaowca już żadnego. Króliki są mega fajne, ale bardzo chorowite. Najgorzej jest, jak już na coś przewlekle chorują i w międzyczasie się napatoczy coś nowego

@Miedzyzdroje2005 rozumiem, u mnie jest czwórka i chyba to jest pierwsze pół roku, kiedy nic nikomu się nie dzieje. Wcześniej przed jedną z adoptowanych dziewczyn miałem królisię, która miała ataki padaczkowe, e. cuniculi a pod koniec swojego życia jeszcze skręcenie płata wątroby, nie dało się przy niej nudzić :D

@bojowonastawionaowca mój drugi królik miał EC i chyba mu się napatoczyło zapalenie uszu na koniec. Samiczka mogła mieć skręt wątroby, bo w dwa dni całkowicie opadła z sił. Ale sekcji się nie zrobiło

Zaloguj się aby komentować