Komentarze (25)
@Apaturia to zależy. Mlode koty często powodują ze jakis kwiatek "mdleje" ale z czasem uczą się ze do kwiatkow nie wolno. Nie żeby nie zdarzały sie incydenty ale przynajmniej nie jest to nagminne. Bo jak trafial do nas nowy kot to bywa ze prawie codziennie coś fruwa. Trzeba cierpliwosci, calego morza cierpliwosci, oceanu raczej. Koty nas nauczyly nie przejmować sie pierdołami
@nodrog a co powiesz o ludziach, którzy czują przemożną potrzebę podzielenia sie swoimi przemyśleniami z dupy pod czyims wpisem, kiedy nikt nie pyta ich o zdanie? Jak sama widze wpis który mnie nie dotyczy, nie interesuje, nie podoba mi się to go po prostu omijam i nie komentuję. Chyba ze kogoś obraża. Aledziekuje ci bardzo za mozliwosc poznania twojego stanowiska w sprawie zamieszczania zdjęć kotow w internecie, normalnie otworzyłeś mi oczy i zmieniles mój stosunek do całej rzeczywistości tym wpisem. Normalnie nigdy sie nie zetknelam z takim punktem widzenia 🤔🧐
@serotonin_enjoyer Coś ci się pojebało tworzenie wpisu z komentowaniem. Po to jest sekcja komentarzy żeby komentować. Pisząc wysryw wychodzisz z inicjatywą – jesteś stroną czynną – tworzysz treść. Musisz się liczyć z tym, że jak przeczytam wysryw i nabędę ochoty to wezmę i się do ciebie przysram. Jeżeli nie chcesz krytyki to nic nie pisz – proste.
A jak bardzo zostaną obrażone twoje uczucia to możesz mnie dać na czarną listę – Gratuluję właśnie odkryłeś jak się tworzą bańki wzajemnej adoracji lizania się po fiutach. Tak jak twoje substytuty dzieci się liżą.
@nodrog w ogóle nie obraziłeś moich uczuć, czego miałoby mnie obchodzić zdanie anonima z internetu. Przedstawiłam ci swój punkt widzenia. Nie mam w zyczaju komentować wpisów które mnie nie interesują (chyba że kogoś obrażają i ruszą mi nerwa). Jeśli czyjś wpis nie jest w kręgu moich zainteresowań to go nie czytam, jeśli czyjeś zdjęcie kłóci się z moim poczuciem estetyki to tego nie piszę - bo każdy ma swój gust i nie czuję się w obowiązku psucia komuś przyjemności tylko po to żeby powiedzieć że mi się coś nie podoba, kiedy mnie to nie dotyczy. NIgdy nie napisałabym komuś że ma brzydko urządzone mieszkanie, chujową fryzurę czy nieładnego dzieciaka bo imho jedynym celem takich komentarzy jest dokopać komuś żeby podbudować swoje ego. Czyli jak ktoś zamieszcza zdjęcie jak ma nasrane na środku pokoju i jest z tego dumny a mi się to nie podoba to nie komentuję, chyba żebym też lubiła jak na środku salonu jest nasrane to napiszę "ale masz pięknie nasrane" Tak samo z wszystkimi innymi tematami. Sekcja komentarzy jest po to żeby zamieszczać komentarze ale nie znaczy to że każdy ma obowiązek komentować pod każdym wpisem. Nie komentowanie pod wpisami, które cię nie dotyczą to nie tworzenie bańki. Wyraziłeś swoje zdanie, za co ci podziękowałam ale nie mogę powiedzieć żeby twój komentarz był odkrywczy, mądry, miał jakiś cel oprócz tego że chciałeś mi dać do zrozumienia że jestem głupia że chwalę się moimi kotami. Ale jak dzięki temu poczułeś się lepiej, niech i tak będzie. Jak lubisz się przysrywać do obcych ludzi i nie masz nic lepszego do roboty to proszę bardzo, be my guest. Nie dodam cię na czarno bo z zadady tego nie robię dopóki ktoś nie przekroczy granicy dobrego smaku.
A jeszcze tylko pytanko- skoro chwalenie kotami cię triggeruje to dlaczego nie dodasz tagu na czarno?
@serotonin_enjoyer Ale ci się odpaliła freestajlowa sraczka mentalna. Sorry ale nie idzie tego przeczytać. Julka po psychologii zaocznej za 200/h by ci zdiagnozowała co najmniej adhd a na kolejnej wizycie doszlibyście przez narcyzm do nerwicy. Dobrze, że masz te koty zamiast dzieci. Przynajmniej genów nie przekażesz.
Bez urazy ale sam się wystawiasz. Haters gonna hate.
Zaloguj się aby komentować


