
Kontrowersyjny Bafra Kebab otwiera się w Toruniu oraz inne jesienne gastronowinki
Nowości Dziennik ToruńskiBudzący w całym kraju kontrowersje Bafra Kebab będzie miał w Toruniu kolejny punkt - na ul. Waryńskiego, przy markecie Biedronki. Czy zyska uznanie klientów?
Kontrowersje wokół marki Bafra Kebab oraz zarządzającej nią spółki dotyczą trzech obszarów: relacji z franczyzobiorcami, kontroli Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) oraz uchybień sanitarnych wykrytych w powiązanej marce (z lodami).
Grono franczyzobiorców z różnych części kraju zarzuca spółce przede wszystkim to, że w materiałach promocyjnych obiecywano im zyski rzędu 10–15 tys. zł miesięcznie przy niskim wkładzie własnym. W rzeczywistości wielu z nich popadło w ogromne długi (nawet powyżej 100 tys. zł), generując obroty na poziomie zaledwie kilkuset złotych dziennie.
Skarżący się franczyzobiorcy uważają, że cały biznes to model oparty na sprzedaży przyczep. Krytycy twierdzą, że model biznesowy spółki opiera się na masowej sprzedaży i leasingu drogich przyczep gastronomicznych (koszt netto to ok. 170 tys. zł), a nie na realnym wspieraniu rentowności. Zarzutów jednak pojawiło się więcej.
Według portalu wp.pl koszt przyczepy to właśnie ok. 170 tys. zł netto (najczęściej w leasingu), przy ratach sięgających ok. 4 tys. zł brutto miesięcznie. Przedsiębiorcy wskazują, że realne koszty startu - po uwzględnieniu zadatku, leasingu, kasy fiskalnej, depozytu za lokalizację i pierwszego zatowarowania - przekraczały 60 tys. zł.
Zarzutów pojawiło się jednak więcej. Do prokuratury wpłynęło grupowe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a prawnik czujących się pokrzywdzonymi przez spółkę franczyzobiorców przygotował też pozew zbiorowy do sądu.
#torun #kebab #franczyza #gastronomia #gospodarka #ciekawostki