#konstruktorelektrykamator
Zacznijmy od czegoś co przykuwa uwagę, czyli żółto czarny słup na parkingu, przy rampie rozładunkowej. Jak widać jest w ciąży, pewnie 3 miesiąc
Wybrzuszenie powstało przez to że dostała się do środka niechcianej cieczy (
A mianowicie to wody, która w wyniku mrozów zamarzła. A woda jest to chyba jedyna substancja która zwiększa swoją objętość w momencie zmiany stanu skupienia na lód.
W ten sposób powstają ogromne siły które rozrywają rury, łupią kamienie na mniejsze i niszczą żywe komórki (to akurat ostre kryształy, ale pasowało mi do narracji).
Więcej szczęścia niż rozumu.
Jeden klient chciał żeby doprowadzić mu przewód do zasilania #elektryka z agregatu prądotwórczego. Żeby to jakoś później wyglądało to trzeba się wkuć w elewacje, później będą ją poprawiać.
Jak to zrobić na szybko? Szlifierka kątowa z tarczą do betonu, i jedziemy bruzdę.
Potem w trakcie wykuwania okazało się że prostopadle do bruzdy idą dwa przewody. Na takiej głębokości że nawet ich nie drasnąłem, a wystarczyło by 1mm głębiej i już by izolacja była do naprawy.
Panie, co tak drogo?
Garbarnia ostatni się obraziła, że za drogo ich kasuję.
Spoko, ja bez was sobie poradzę. Stawki znacie.
Minął miesiąc, nie dzwonili, pewnie sobie jakoś radzą. Taaaa, radzą
Poniedziałek, jeden telefon. Weź przyjedź bo agregat do malowania nie działa.
Stara konstrukcja pewnie z lat 80. Wszystko na stycznikach, zero elektroniki.
Przyczyna? Spalony bezpiecznik 2A 5x20
Wczoraj kolejny telefon, weź przyjedź bo bęben nie suszy skór.
Nie widzi temperatury wewnątrz bębna, to nie grzeje.
A dlaczego nie widzi temperatury? Jak by to powiedzieć, przez powietrze prąd nie popłynie
Utleniona miedź na żyle sygnałowej.
Zobaczcie że szara i biała żyła też już nie ma tulejki, więc było to samo.
Sprawdziłem czy reszta się trzyma, nie urwały się, więc podziałają jeszcze trochę.



