Komisja wojskowa jednak fajna sprawa. Jakiś chłop kłócił się, że majt nie zdejmie. Najgorzej, że pobyt parugodzinny bo centrala sprawdzała i wszystko musiało być 100% przepisowo. Nawet nowe przepisy, bez książeczki wojskowej i wywiad psychologiczny. Jeszcze pogadał chłop chwile z jakimś młodym z wojska, mówił, że on jest kierowcą od logistyki i lajcik, jak dobry dzień to cały dzień leży na bazie i sie obija. Powiedzieli mu, że jak dobry z historii to niech sie na Wojskowe Biuro Historyczne stara. Ale chłop podziękuje, odsiedziane, juz w domu.


#przegryw

Komentarze (12)

@Rzecki w sumie dobrze. Sąsiedzi którzy byli w wojsku w latach 90tych wspominali, że w jednostce mięli groźnych wariatów. I takich wybitnie głupich, a to też groźne.

Zaloguj się aby komentować