Koleś zadzwonił do leśniczego i spytał czy można sobie nazbierać w lesie szyszek buczyny na co leśniczy odpowiedział ze tak i że nie ma problemu.

Koleś powiedział a cha i zawołał dla beki Podnoście plandeki i powiedźcie panią z autokarów że możną zbierać.

Jacek cofnij Tirem pod szlaban.

Sfeflanie leśnika i jego jazgot szybko mówny z akcentem fest zdenerwowania tylko podgrzał kolesia i mówi spokojnie...

Przecież pan pozwolił i mam na to świadków.

A chrust.?

Leśniczy chyba dostał ataku.

Prank pierwsza klasa.

Komentarze (18)

Robisz publicznie straszne byki, chłop Ci zwrócił grzecznie uwagę, a Ty na niego z mordą...


Potrzebujesz nauki nie tylko ortografii, ale i dobrych manier.


@FulTun

@FulTun 


Nie szuka ofiary, zwraca uwagę.


To co robisz, to mocna nadinterpretacja albo nawet paranoja.


Nie dostał z liścia, Ty się ośmieszyłeś.

Zaloguj się aby komentować