Kolejny norweski ser jako ciekawostka — Fjellblå z Eggen Gardsysteri.
Może nie jest aż tak kontrowersyjny jak poprzednie, ale kupuję go, bo produkowany jest niedaleko miejsca, w którym mieszkam — w małej, rodzinnej serowarni w Vingelen (gmina Tolga, Innlandet). „Gardsysteri” oznacza serowarnię gospodarczą, czyli produkcję na miejscu, z własnego, ekologicznego mleka. Nie masówka, tylko rzemiosło.
Fjellblå to krowi ser z niebieską pleśnią, dojrzewany tradycyjnie. Zdobył nawet Super Gold na World Cheese Awards 2025–26, więc to nie tylko lokalna ciekawostka, ale produkt doceniony na światowej scenie serów.
W smaku intensywny, słonawy, lekko pikantny, ale bez przesadnego „uderzenia” zapachem. Taki pleśniak z charakterem — do normalnego jedzenia, a nie do testowania odwagi
#norwegia #sery #jedzenie

