Kolejne wypociny - coś na obecną pogodę:


DEKARZ


Kap-kap, kapu-kap, deszczyk sobie pada

Wtenczas nam się unaocznia na suficie wada

Mokra plama nad głowami rośnie jak szalona

Każdą jedną kroplą deszczu sowicie karmiona


Patrzę na tę sytuację drapiąc się po głowie

I nie mogę nic zrozumieć gdyż, ponieważ, bowiem,

Przed tygodniem na swym dachu fachowca gościłem

A za dachu smarowanie grubo zapłaciłem


Lecz po chwili mnie okropna refleksja dotknęła

Że ta wielka, mokra plama znikąd się nie wzięła

Zbiegłem szybko do piwnicy brudząc stopy gołe

By obejrzeć zakupioną przez dekarza smołę


Prawda niczym wprawny bokser w twarz mnie uderzyła

Otóż zamiast wiadra smoły zwykła farba była

Przez sprytnego robotnika jestem oszukany

Efekt tego - chudszy portfel i sufit zalany


#przesranetworzycjakcorytrevor #wiersze #tworczoscwlasna #zafirewallem

Komentarze (12)

@DiscoKhan Wrzucając wiersz przez myśl mi nie przeszło, że ktoś go zarecytuje. Dzięki!


Mam jeden utwór, który jest bardzo "piosenkowy" ale to moje opus magnum, więc jeszcze trochę poczeka.

@CoryTrevor wszystkich nie recytuję ale jak widzę... Hmmm... Brzmienie? Jak zwał tak zwał to ja poważnie na głos to czytam.


Chyba z 5 podejść robiłem żeby w miarę przyzwoicie wyszło.


Bez pośpiechu, sztuka powinna dojerzewać dłuższą chwilę jak bigos ale jak wrzucisz z takim postaraniem to z przyjemnością znowu recytację odbębnię ;))

Zaloguj się aby komentować