@firstlo dla ciotek to można takie "w niebieskiej butelce" one chyba Lieberfraumilch czy jakoś tak się nazywają. Hit na komunii w zeszłym roku do obiadu, właśnie wszystkie "ciotki" nad nim piały.
@firstlo jak chcesz dla ciotek, to brałabym to słodkie, za to dla "reszty" lekkie półwytrawne i półsłodkie, bo to dobrze się sączy. Przy czym czerwone są zwykle cięższe, więc lepiej byłoby mix czerwonych i białych, jeśli różowe w ogóle odpadają (bo to nie wina, czy coś)