Klasyczne pytanie na rozgrzewkę (zobaczymy jak pójdzie): Jakie wino na wesele?
Komentarze (21)
@moll zgadza się
sprawdza się także na wszelkich randkach z tindera i nie tylko.
Jednakowoż za cenę (a nawet i taniej) Karola z Rosji można kupić inne wino równie pijalne, a często nawet lepsze, a i element zaskoczenia może być
@moll ale oni chyba nie pójdą w wino tylko w odcinkę przy "swojskim bimberku" przy budce z kiełbasami.
Wino to bardziej ciotki będą szukać + płodne Julki co znają prosecco z aperolu
@moll można, ale przyznaj, że to nie to co kiedyś (a pochodzę z rejonu, gdzie robili takie wina masowo)
@firstlo dla ciotek to można takie "w niebieskiej butelce" one chyba Lieberfraumilch czy jakoś tak się nazywają. Hit na komunii w zeszłym roku do obiadu, właśnie wszystkie "ciotki" nad nim piały.
A to gruzińskie to nie wiem, możliwe
@moll To niebieskie to tak Lieberfraumilch zwany maryjką, problem w tym, że to jest zazwyczaj słodkie - nie wiem czy by weszło w dużych ilościach.
Choć w sumie słodkie wina dobrze się łączą z deserami to może to byłby hit? (choć zamieniłbym maryjkę na Tokaja)
@firstlo jak chcesz dla ciotek, to brałabym to słodkie, za to dla "reszty" lekkie półwytrawne i półsłodkie, bo to dobrze się sączy. Przy czym czerwone są zwykle cięższe, więc lepiej byłoby mix czerwonych i białych, jeśli różowe w ogóle odpadają (bo to nie wina, czy coś)
edit: ooo, tokaj jest spoko
Zaloguj się aby komentować