Kilka dni temu zerwałem znajomość.

Gadałem z ziomkiem, i mi się wyżaliłem odnośnie mojej sytuacji zawodowo-finansowej. A ten na to: rozumiem Cię, ja też mam problemy, musiałem zmienić pracę, więc zbyt szybko nie wezmę auta w leasing, i zawiodę swoją dziewczynę, bo obiecałem jej na urodziny nowego srajfona.

Coś we mnie pękło. Spojrzałem mi w oczy i powiedziałem: wiesz co to jest k⁎⁎wa kryzys? Jak idę do biedronki i cieszę się, bo widzę twaróg na przecenie, i mogę zaoszczędzić 2 złote. To jest sytuacja, w której zamiast do tego twarogu kupić sobie szczypiorek idę do parku i zbieram pokrzywy. To jest sytuacja, w której wracając z biedronki zauważam, że została nam jedna torebka herbaty, więc moje twarogowo-pokrzywowe śniadanie popijam woda z kranu, żeby Żona mogla po pracy napić się herbaty.

Ludziom się kompletnie priorytety popoerdolily.

#depresja #chorujzhejto #pletwalztwarogu

Komentarze (31)

@Belzebub po prostu inny. Rozwiązał problem braku jedzenia pojawił się kolejny. Nie ma co odgórnie wartościować problemów, bo zaraz dojdziemy, że tylko głodujące dziecko z Kongo z hivem ma problemy, a wszytko inne to meh i `problemiki`

@wielbuont właśnie trzeba wartościować problemy bo fakt ,że przebiłeś oponę na wycieczce rowerowej i czeka Cię kilka kilometrów spaceru z rowerem jest niczym przy informacji,że ktoś z twoich najbliższych ma raka. No chyba,że dla Ciebie to to samo więc dyskusja jest bezcelowa

@Belzebub stworzyłeś chohoła i z nim walczysz. Powyżej mamy sytuacje, że jeden OP narzeka, że nie ma kasy, drugi też narzeka, że mu nie stykło, a w tle sie czai jakiś problem związkkowy i jak na moje nie ma co temu drugiemu odmawiać prawa do problemów. Każdy ma problem w swojej skali i coś co dla mnie jest banałem kogoś innego zgniecie i odwrotnie. Musiałes od razu porównać dziecko z rakiem do kapcia na rowerze co na dobrą sprawę nawet nie jest problemem tylko elementem tego psortu

@wielbuont Bleh. To ty stworzyłeś chochoła porównując te problemy gdzie gość z depresją i brakiem pracy od dłuższego czasu nie ma co do gara włożyć i musi sobie racjonować jedzenie i herbatę dla siebie i żony a tu palant mu nawija o iPhonie dla dupy. To jest nieporównywalne bo to o czym pisze OP to są problemy a to o czym gada jego znajomy to nie są żadne problemy obiektywnie patrząc

@Belzebub brak kasy to też jest na własne życzenie. To, że ktoś nie umie znaleźć roboty i je pokrzywy to jest tylko dowód nieudolności i nie ma czego współczuć

@wielbuont jednak jesteś debilem. Słyszałeś kiedyś o tym,że ludzie chorują przez co nie mogą pracować? Ty insynuujesz,że OP dosłownie woli być chory i klepać biedę niż iść do pracy ?

@Belzebub a skąd miałem wiedzieć, że jest chory i na co i od kiedy? No, niektórzy tak wolą funkcjonować, wiesz, `szlachta nie pracuje` i te klimaty. W sumie, co to za choroba, że nie można pracować? Jeśli to nie jest osttanie stadium raka to nawet ze złamanym kregósłupem można robić - dwóch takich agentów w życiu spotkałem mechnaika i programiste. Nawet bez pieniędzy można iść na zaplecze sklepu i stosować freeganizm, czyli zabrać to co sklep wyjebał. Kuwa są grupy na fb gdzie ludzie piszą, ż emają żarcie na granicy terminu i ddają za darmo tyko trzeba ruszyć dupe. bYcie głodnym w Europie to jest tylko i wyłącznie wybór

@wielbuont wystarczy spojrzeć może na tag „depresja” ? A może „choruj z Hejto” ? Hmmm to takie dziwne niebezpośrednie tagi nic z nich nie wiadomo. Nie produkuj się wyszedłeś na dupka i już łatka przylgnęła.

@Belzebub typ wzmiankę o depresji skwitował, tym że jest fizycznie zdolny do pracy xd. Nie dziwię się, że w tym momencie skończyłeś dyskusje. Iksde

@Dildorsz mój koleś prawie się wyhuśtał. Wyciągnąłem go z depresji i próby samobójczej. On nie był w stanie normalnie funkcjonować w podstawowym zakresie a co dopiero pracować

@dziki na allegro buldaki blisko terminu potrafią latać w świetnych cenach, mam tego trochę w piwnicy bo makaron w nich jest swietny. Albo racje żywnościowe seven oceans - za 18pln masz 2500kcal zbilansowane węgle/tłuszcze/białko i witaminy. Ktoś tu chyba też robił jakieś wyzwanie żeby przeżyć na artykułach blisko terminu ze sklepów, nie pamiętam jak się portal organizujący to nazywa...


edit: apka Too Good To Go

@dziki W sumie to zwykła ludzka reakcja. Ty zacząłeś się żalić, to i Twój znajomy się pożalił. Być może, to co mu mówiłeś było dla niego zbyt abstrakcyjne, albo myślał, że przesadzasz, albo i wcale nie myślał i nawet do końca Cię nie wysłuchał. Często jest tak, że człowiek słucha początek historii, a potem jedynie kątem ucha, bo już układa w głowie swoją odpowiedź w podobnym temacie, która odnosi się do niego samego. Ciężko jest znaleźć dobrego słuchacza i sam czasem się łapię, że potrafię tak zrobić. No ale Cię rozumiem, bo Twojemu koledze na pewno zabrakło wyczucia i taktu. Tylko, że jeśli to nie był Twój wieloletni przyjaciel na dobre i złe, to po co mieć oczekiwania na jakąś konkretną reakcje od randomowego ziomka? ¯\_(ツ)_/¯


Druga rzecz jest taka, że jest typ osób, które nie chcą słuchać o ciężkich rzeczach. Zaburza to ich banieczkę pseudoszczęśliwości, bo gwarantem jej utrzymania jest unikanie poważnych tematów jak tylko się da i choćby samo myślenie o nich jest niewskazane. To wszystko runie gdy kiedyś skończy się fart i coś spadnie na ich głowę i będzie tym dotkliwsze, im bardziej starali się tego unikać. Ale cóż, mają do tego prawo, a Ty tu zrzucasz taką bombkę na kolegę. Nieładnie.

@dziki W Lidlu czasem zrzucają 50% z towarów z bliską datą ważności. I to całkiem fajne rzeczy: jakieś szynki, twarogi. Najbardziej się opłaca kupić taką szynkę w siatce, bo te krojone są droższe.

Tak więc jak widzisz, ja Cię rozumiem i znam różne life-hacki w takich sytuacjach. Trzymaj się!

Zaloguj się aby komentować