według których Tomasz Lis miał naruszyć ich nietykalność na tle seksualnym,
@smierdakow W innych doniesieniach można było przeczytać, że to świadkowie twierdzili, że Lis miał naruszać czyjąś nietykalność cielesną.
Słowo miał może oznaczać, że ci świadkowie nie byli naoczni, tylko mieli wiedzę z drugiej ręki.
Trudno uwierzyć, że mając mocne dowody przeciw Lisowi, ziobrowa prokuratura by odpuściła. Lis od lat jest najbardziej znienawidzonym przez pisowców dziennikarzem. Tak jak Tusk najbardziej znienawidzonym politykiem.
Zupełnie nie rozumiem czemu prokuratura nie rozjechała Lisa.
Chyba, że dowody były słabe i dlatego rozegrano sprawę w ten sposób. Nie mogli udowodnić zarzutów, ale umorzenie z powodu "przedawnienia" pozwala obrzucać gównem Lisa. Trochę sie przylepi.
To że Lis był wobec podwladnych chamem i bucem, to do opinii publiczej wyciekło już dawno. Ale zarzuty o molestowanie to inny kaliber.
Czy przypadkiem to przedawnienie nie dotyczy ścigania z oskarżenia z urzędu?
A oskarżenie prywatne jest nadal możliwe?
Dużo w tej sprawie jest niedomówień, ale powtarza sie słowo miał.