Kierowca autobusu zapewne też wstał i zaczął klaskać...
#deronet #bekazdziennikarzy

Kierowca autobusu zapewne też wstał i zaczął klaskać...
#deronet #bekazdziennikarzy

Kelnerzy klaskali, klienci klaskali, kucharze klaskali, kierowca przejeżdżającego autobusu klaskali, nawet w pobliskim teatrze dali owacje na stojąco z wrażenia 😂
@cebulaZrosolu Ale to jest chory zwyczaj, zresztą przerzucony do nas. Czasami daję napiwki, ale tylko wtedy, gdy jedzenie było naprawdę dobre (w Lublinie ciężko dobrze zjeść) albo obsługa naprawdę mi zaimponowała. A niektórzy? Np. moi rodzice - trafiliśmy na obiad do jednej z turystycznych miejscowości, chu*owe było wszystko - klimat w lokalu, obsługa (ojciec musiał sam iść po kartę), jedzenie, piwo chrzczone, kelnerka w ogóle nie wiedziała nic, w toalecie syf.
A na koniec co? Mamuśka ładuje 20 zł do rachunku. Ja na to że jej chyba odbiło, a ona na to że przecież tak wypada! Powiedziałem, że jak nie zabierze tych pieniędzy to zeżrę je na jej oczach. Sama narzekała najwięcej, to niech mi wytłumaczy za co ma być ten napiwek?
Wstaliśmy i wyszliśmy, ale ona w kółko mi powtarzała, że "to nie wypada". Ja na to, że nie wypada to nagradzać g*wnianego standardu i słabej pracy pieniędzmi. Nie przekonałem i nie przekonam.
@mannoroth też nie daje napiwków. Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile razy w życiu dałem napiwek w restauracji
Ostatni raz który pamiętam to było chyba z 3 lata temu w Szczecinie. Pani była naprawdę miła ale nie nachalna, jedzenie też było git a my byliśmy naprawdę późno, niedługo przed zamknięciem, ja osobiście bym się wkurwił jakby mi ktoś tak późno przyszedł
@mannoroth Otóż to. W USA dodatkowo to jest przerzucanie kosztów utrzymania pracownika na klientów, dzięki czemu właściciel restauracji może płacić im jeszcze mniej.
@cebulaZrosolu @Jarasznikos Naprawdę chętnie dam napiwek, ale nie wtedy kiedy jedzenie jest max średnie a kelnerka np na pytanie o piwa potrafi powiedzieć "różne som" xD Jeszcze do oporu bawi mnie trik który ma na celu chyba wymaganie od klienta gwarantowanego napiwku, czyli to sztuczne podchodzenie do każdego po kolei i i pytanie "czy wszystko w porządku", bez zapytania o smak konkretnego dania xD Moim zdaniem za stoczenie się gastro odpowiada po części implementacja tego chorego zwyczaju, że nie danie napiwku jest jakimś faux pas.
@mannoroth Jeszcze mnie wkurza opłata za serwis. Kiedyś byłem w lokalu na urodziny kolegi, stolik zarezerwowany dla 10 osób i extra 10%, bo opłata za serwis dla większej grupy. Po pierwsze to się powinni cieszyć, że przychodzi do nich od razu cała grupa i mają więcej klientów. A po drugie nie byli w stanie rozbić nam rachunku i nie mogliśmy zapłacić oddzielnie za konkretne dania, tylko wszystko płaciła jedna osoba i my jej potem oddawaliśmy. To za co ja niby płacę...
@Jarasznikos za nic. Po prostu społecznie akceptowalny haracz. Pora z tym walczyć. Za zamówienie 12 piw do stolika flądra chce dodatkowe 10 procent to wychodzimy.
@binarna_mlockarnia w kraju wolności przed płatnością musisz wybrać ile napiwku dajesz. w opcjach do wyboru standardem się stało, że najniższa to 18%, ale już testują 20%
Miałem zażartować, że pewnie przy okazji krzycząc i grożąc śmiercią, ale potem zobaczyłem oryginał XD
Zaloguj się aby komentować