Kiedyś chwaliłem podejście twórców „Helldivers 2” do warbondów. Przypomnę, że to takie nieograniczone czasowo pakiety dodatkowych broni, pancerzy i tak dalej, które można kupić za walutę premium. Super Credity można albo kupić za prawdziwe pieniądze, albo zdobyć podczas grania. Teoretycznie fajnie - wszystko można odblokować po prostu grając. O ile ktoś ma odpowiednio dużo wolnego czasu.
Problem w tym, że obecnie twórcy „Helldivers 2” praktycznie w ogóle nie udostępniają niczego za darmo. Ok, niedawno został dodany czołg, jednakże to wszystko. Reszta jest zablokowana za paywallem. I takie podejście będę krytykował.
W ten sam sposób zostałem zniechęcony do „Killing Floor 2”. Twórcy tej konkretnej gry też zaczęli dodawać fajnie wyglądające bronie, ale płatne. Te darmowe zaś były lekko zmodyfikowanymi wersjami już istniejących.
Oczywiście rozumiem, że twórcy potrzebują pieniędzy na dalszy rozwój gry. Tylko że można to zrobić tak, jak zrobili to ludzie odpowiedzialni za „Deep Rock Galactic”: do kupienia jest wyłącznie kosmetyka. Cała reszta jest całkowicie za darmo.
I tak to powinno wyglądać.
#gry