Kiedyś chwaliłem podejście twórców „Helldivers 2” do warbondów. Przypomnę, że to takie nieograniczone czasowo pakiety dodatkowych broni, pancerzy i tak dalej, które można kupić za walutę premium. Super Credity można albo kupić za prawdziwe pieniądze, albo zdobyć podczas grania. Teoretycznie fajnie - wszystko można odblokować po prostu grając. O ile ktoś ma odpowiednio dużo wolnego czasu.


Problem w tym, że obecnie twórcy „Helldivers 2” praktycznie w ogóle nie udostępniają niczego za darmo. Ok, niedawno został dodany czołg, jednakże to wszystko. Reszta jest zablokowana za paywallem. I takie podejście będę krytykował.


W ten sam sposób zostałem zniechęcony do „Killing Floor 2”. Twórcy tej konkretnej gry też zaczęli dodawać fajnie wyglądające bronie, ale płatne. Te darmowe zaś były lekko zmodyfikowanymi wersjami już istniejących.


Oczywiście rozumiem, że twórcy potrzebują pieniędzy na dalszy rozwój gry. Tylko że można to zrobić tak, jak zrobili to ludzie odpowiedzialni za „Deep Rock Galactic”: do kupienia jest wyłącznie kosmetyka. Cała reszta jest całkowicie za darmo.


I tak to powinno wyglądać.

#gry

Komentarze (6)

Też uważam, że monetyzować to se mogą personalizowanie contentu, ewentualnie szybszy progres. Ale, jeśli jakikolwiek progres staje za paywallem to robi się z tego pay2win, a to szybki zjazd gry w otchłań.

@cyberpunkowy_neuromantyk nie gralem z miesiąc i może coś się zmieniło ale stanę w obronie twórców.

Co takiego jest za paywallem czego nie możesz odblokować za zdobywane w grze supercredity? W supersklepie (w ktorym kupujesz przecież za SC) są przede wszystkim pancerze, które są często również do odblokowania w warboundach. Jeśli danego pancerza nie było w jakimś warboundzie to zasadniczo kupujesz kosmetykę bo pancerz z tymi samymi buffami gdzies juz był pewnie udostępniony i go masz.


Przejrzalem ofertę sklepu i poza armorami, pelerynami i inną kosmetyką jest tam tylko toporek i pałka, czyli bronie białe, których praktycznie sie nie używa.

Żadnych broniek, strategemów czy ulepszeń statku - czyli tego co jest corem gry, nie kupisz w sklepie.

Jedynie gdzie jest drożej to dwa warboundy na licencji - Halo i Killzone, które kosztują 1500SC zamiast 1000.


Moim zdaniem nadal uczciwa forma monetyzacji.

@Stashqo


Była uczciwa na początku, gdy twórcy oprócz płatnych warbondów dawali też rzeczy za darmo.


Obecnie praktycznie wszystko jest w płatnych warbondach. Ostatnią darmową rzeczą był czołg - dwa miesiące temu.


Pal licho, jak ktoś gra regularnie. Jednak wyobraź sobie nowego gracza, który za chwilę będzie miał dwadzieścia warbondów do odblokowania.

@cyberpunkowy_neuromantyk chodzi Ci o unlocki z kampanii? No fakt, mniej ich ostatnio, warboundy też znacznie rzadziej ale nie oszukujmy się - to przez to, że graczy jest też znacznie mniej. 2 lata temu w gra zaliczała po 400k graczy dziennie na steam, dzisiaj jest to 40k. Myślę, że jeszcze kilka miesięcy i powoli będą gasić światło i tylko podtrzymywać grę przy życiu rzucając od święta jakąś zawartość.


Co do nowych graczy to racja, starsze warboundy powinny być tanie lub darmowe bo robi się tego za dużo. Kiedyś wróciłem do gry po dłuższej nieobecności, miałem 3 warboundy do odblokowania i jakiś tydzień zeszło żeby zebrać 3k SC i potem medale do odblokowania wszystkiego.

@Stashqo


Tak mi się przypomniało, że twórcy na początku spodziewali się społeczności graczy na poziomie 30k, a tak duży sukces bardzo ich zaskoczył. Tym bardziej, że pierwsza część nie była zbyt popularna.


Jeszcze dodam, że najciekawsze misje były jednorazowymi eventami. Jeśli ktoś je przegapił, to już nigdy nie będzie miał okazji w nie zagrać. Ma to sens pod względem fabuły, jednakże wykonywanie tych samych misji w kółko i w kółko potrafi znudzić.

Zaloguj się aby komentować