Ketoza, dzień 2.


Wczoraj zapomniałem podać wagę: 75,7 kg, na granicy BMI dla mojego wzrostu. Schudnięcie nie jest moim celem, chcę zadbać o zdrowie i być może pokonać alergię; schudnięcie będzie efektem ubocznym.


A dzisiaj? Czułem się dobrze, samopoczucie niezłe, nie czułem głodu. Urządziłem bardzo długi spacer i pozałatwiałem sprawunki. Stolec już jest płynny, jelita wyczyszczone z wszystkiego sobotniego. Paski keto diastix jeszcze nie pokazują wzrostu ciał ketonowych w moczu, glukozy oczywiście też już nie ma (i nigdy nie było).


Śniadanie: kapusta kiszona

Obiad: 1/4 papryki i pomidor

Kolacja: utarte marchewki z jabłkiem oraz sok z cytryny.


#ketotransformacja

Komentarze (7)

matkbosko, przeczytałem, że nie masz glukozy we krwi i się zaskoczyłem. Stosuj dietę jaką chcesz ale miej glukozę we krwi

Zaloguj się aby komentować