Każda osoba decyzyjna w sprawie ścieżek rowerowych z kostki brukowej niech będzie przeklęta bolesnymi hemoroidami. Jaki tego sens? Ani to wygodniejsze w użytkowaniu, ani łatwiejsze w wykonaniu. Co do kosztów to wydaje mi się też, że droższe to w wykonaniu niż zwykła gładka asfaltówka.
Komentarze (19)
@Trueno no no no a jak pada to płacz, ze się nie da korzystać bo woda stoi na asfaltowce xD Zrozumcie w końcu ze ddr nie są dla PROFESJONALISTÓW(xD) tylko dla dzieci, zwykłych ludzi którzy dojeżdżają do pracy kilka km i maja centralnie w d⁎⁎ie z czego ta ścieżka jest wykonana. I takich jest 90% użytkowników ddr.
Wchodzimy już w jakość wykonania takiej drogi. I nie mówię że na slickach jeżdżę. Standardowa opona np w rowerze turystycznym ma taki bieżnik że na stojącej wodzie nie ma ryzyka wywrotki. A same stojące kałuże to już nie wina samego asfaltu, a tego że ktoś źle wykonał taką drogę. Sam asfalt nie musi być gładki jak tafla szkła. Są różnego rodzaju sposoby wykończenia nawierzchni by wspomóc odprowadzanie cieczy i poprawe przyczepności. A w tym temacie to mokra kostka jest cholernie śliska.
Jaskrawy przykład tej patologii jest w Katowicach, gdzie "drogę dla rowerów" wzdłuż Rawy (w okolicach osiedla Gwiazdy) jakiś idiota zaprojektował nie dość że z kostki to jeszcze wypukłej a nie płaskiej. Jakby tego było mało debile położyli tę kostkę - o kształcie prostokątnym - w poprzek kierunku jazdy, tak aby nierówności było więcej. Jest to moja droga do pracy i zawsze jak tam jadę to się zastanawiam czy to zostało zrobione specjalnie (tylko dlaczego, ze złościwości?) bo w głowie mi się nie mieści że można być tak nieudolnym.
Ja sobie z tym poradziłem montując amortyzator w sztycy siodełka i kupując rower z amortyzatorami na przednie koło. Do tego nakładka żelowa na szerokie siodełko resorowane na sprężynach. Dopiero to wszystko naraz zadziałało i już się dobrze jedzie nawet po kostce bauma. No ale rzadko kto chce tyle inwestować w rower i oczywiście lepiej by było żeby droga była po prostu gładka.
@Johnnoosh No i tak robię, też mam amortyzatory ale wkurza mnie to że przez głupotę urzędników muszę po mieście jeździć rowerem na bezdroża zamiast sobie śmigać komfortowo po gładkim. Na szczęście idea asfaltowych DDR powoli się przebija do tępych łbów, nowo budowane coraz rzadziej są z kostki - chociaż nadal się zdarzają.
Zaloguj się aby komentować

