@kodyak jest jeszcze trzecia- będzie przewidywalnie. Znaczy mecz otwarcia, o wszystko i o honor
Tyle lat minęło, a patryjotyczne wąsy dalej się emocjonują kopaniem świńskiego pęcherza w wykonaniu tych naszych patałachów, zaklinając rzeczywistość, że hurr za Górskiego durr, więc ostatnie 50 razy się nie udało, ale teraz na pewno się uda. A potem jest kurwienie przed telewizorem i rozlewanie piwa, wyzwiska jak oni by to lepiej zrobili i jęczenie tej samej przyśpiewki ♪nic się nie stało♫. Rok w rok, niezmiennie, od kilkudziesięciu lat. Pomyślałby kto, że po takim czasie powinno COŚ już dotrzeć. A już na pewno powinno się przestać uważać za sport narodowy coś, w czym dostajemy wpierdol nawet od hydraulików-hobbystów z San Marino i voodoo-szamanów z Senegalu, z całym szacunkiem do nich.