Już jutro wszyscy zakredytowani mają coświąteczną szansę na usłyszenie historii jak to Staszek kupił działkę za 10k i się pobudował materiałami załatwionymi z zakładu #nieheheszki

f140c167-7a05-4f5a-8c3a-05a19c07ca2d

Komentarze (20)

@Opornik no co? Niektóre stare osobniki nie aktualizują wiedzy o świecie i jak podasz aktualne cyferki to wywala bluskrina. Np moja babcia nie jest wstanie przyjąć faktu, że mieszkanie może kosztować więcej niż 50k co dla niej jest niewyobrażalnym wydatkiem

@wielbuont Kuzwa, mój ojciec który jeszcze 10 lat temu dom wykańczał, też nieogarnia w ogóle cen xD Wyśmiewa ludzi którzy kupują działki poniżej 20 arów, bo na tym się nie da w ogóle mieszkać xD Najlepszy mindfuck miał jak jedna osoba z rodziny kupiła dom ZA BAŃKE KURWA DOM NA KREDYT?!?? NI MÓG CZEGOŚ MNIEJSZEGO? A potem zobaczył na własne oczy, że to zwykły dom 110m² na 15 arowej działce, tyle, że cały już wykończony Długo chodził przytłumiony xD

@wielbuont @IronFist Jeżeli chodzi o ceny ziemi czy nieruchomości to ja się w 10000% zgadzam i wam młodym kurwa mega współczuję, ale wkurwia mnie ta mentalność że za komuny to ludzie dostawali mieszkania "za darmo", no trochę nie tak to wyglądało ziomeczki.

@wielbuont moja teściowa się dziś zdziwiła, jak jej powiedzieliśmy z żoną, że tydzień wakacji to minimum 7000, styki jej to przepaliło, bo zawsze jeździła na wakacje samochodem gdzieś do domku na Mazurach albo w górach, kogoś z rodziny

@WujekAlien No ale jakbyś samochodem jechał do kogoś z rodziny (czyli standard wakacji teściowej) to to by nie kosztowało 7 000 zł. Więc zdziwienie słuszne.

@Opornik moi starzy dostali mieszkanie zakładowe podejmując pierwszą pracę po studiach. Wystarczyło że oboje do tego same kołchozu poszli, a potem wykup był za jakieś śmieszne pieniądze. W latach 70 jak bloki budowali kto się umiał zakręcić gdzie trzeba lądował z przodu kolejki. Jak się chciało to były opcje po kosztach.

Ja uwielbiam historie mojego sasiada jak wzial kredyt ze stalym oprocentowaniem, inflacja wywalila w kosmos i po 3 latach splacil kredyt ze srodkow ze sprzedazy przyczepki samochodowej xD

@100mph bardzo wielu ludziom sie tak udalo, skorzystali z okazji jaka daly im owczesne czasy. Ja natomiast znam historie jak gosc sprzedal dom a rok pozniej mogl sie tymi pieniedzmi podetrzec, albo kiedys mi pracownik opowiadal jak mial okazje wykupic mieszkanie na wlasnosc od spoldzielni za jedna owczesna pensje, ale nie wykupil bo nie ogarnial idei mieszkania na wlasnosc.

@Pirazy Jak kupowałem dom to sprzedawczyni (hehe) zrobiła oczy jak 5 złotych i szybko zaczęła przeliczać coś na kalkulatorku, gdy po podpisaniu umowy, wpadłem w dyskusję z notariuszem, że w sumie to użytkowanie wieczyste to nie problem bo ma być 99,9% bonifikata na wykup działki xD Tak, działkę potem przejąłem na własność za kwotę symboliczną Najlepsze jest to, że dowiedziałem się tego od synowej sprzedawczyni

U mnie zawsze jest, że po co kredyt, że teraz to się MŁODYM W D⁎⁎IE PRZEWRACA i chcą mieć wszystko na już, lepiej se pomieszkać 10 lat w jednym pokoju, odłożyć na budowę i dopiero zacząć, a równocześnie leci dyskusja, że czemu nie macie 2 dzieci xD

@wielbuont to chociaż się wybuduj jak wujek Stasiek, ile to, działka z 1000, a materiały i narzędzia to przecie z pracy weźmiesz.

@mannoroth @WujekAlien Już pomijając same możliwości załatwiania czegokolwiek, to te chaty budowane wtedy to ulepy, fundamenty - po co, przecież nie widać, ściany postawisz, dach położysz i można mieszkać. Czterdziesty rok już tak leci, w niewykończonym domu, bez ocieplenia ani elewacji, moze i osiem ton wegla idzie na zimę, ale za to pękają ściany i grzyb.

@wielbuont Właśnie dzisiaj wysłuchałem historii jak to wujek na budowę załatwił kilkadziesiąt wywrotek ziemi i piachu za skrzynkę wódki. Wszystko kradzione z dużej budowy przez znajomego kierowcę. Nierealne w dzisiejszych czasach.


Wujek oczywiście jest typem który uwielbia udzielać porad i nagan na temat życia we współczesnym świecie.

Zaloguj się aby komentować