Komentarze (5)

A u mnie lokalnie, w Dublinie, luzik - właśnie wróciłem. Ludzi trochę było, ale wszystko bardzo sprawnie i bez kolejki. Dla kontrastu, różowa dziś pracuje, więc jechała rano zagłosować koło swojej pracy, na otwarcie lokalu. Miasto puściutkie, ale pod lokalem stała w długachnej kolejce.

Zaloguj się aby komentować