Dzień dobry! Dzisiaj przypominam sobie, dawno nienoszony, Ex Idolo Thirty Three. Niby standard: róża z oudem. Tylko, jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Gumowa i ziemista róża na owocowym i drzewnym oudzie. Perfumy stworzone przez pasjonata, Matthew Zhuka. Swego czasu wykupił cały zapas olejku wydestylowanego w 1980 z dzikiego chińskiego oudu. Olejek dojrzewał przez 33 lata, by znaleźć swoje miejsce w Thirty Three. Bardzo fajna i nietypowa jest róża, lekko słodkawa, a jednocześnie pikantna. Towarzyszy jej zapach naturalnego kauczuku. Przyznam, że nigdy wcześniej nie spotkałem się z zastosowaniem tego składnika w perfumach. Całość jest niczym aromatyczny, pełen elegancji i oryginalności, otulający szal. Mało popularny zapach, na szczęście.