Jeszcze 6kg i w koncu koniec deficytu

Jeszcze 6kg i w koncu koniec deficytu

@pasta_o_serwerowni ja bym powiedział, że do naprawdę dobrego efektu, to raczej -10, może nawet -12 kg. Nie mówię po złośliwości. Czasem ubywa zewsząd, a nie z tych miejsc, z których się chce i odkrycie kostki jest trudne. Życzę żeby wystarczyło 6, natomiast ułóż sobie w głowie plan B. Najwyżej nie wiem, wskoczysz na 0 na 2-3 miechy i wrócisz do cięcia. Oczywiście zależy na czym zależy;) Jak same kg w dół - no to 6 zrobi robotę, jeśli marzy się coś więcej - może być ciężko.
@NieDoMnieTak domyslam sie, ze przy -6 jeszcze nie będzie idealnie, ale w sumie cale robienie formy idzie pod kitesurfing, i tam bede mial małe pole manewru jeśli chodzi o wagę - pewnie bede zbijal po 2kg ponizej 80 (do tyle schodzę teraz), potem powoli robił sobie 4kg masy, i tak sie krecil jak klocek w przereblu. Może jak w lato nie wyrobię wystarczająco umiejętności do pływania zimą w bałtyku, to w zimę walnę dłuższą masę i potem zetnę znów do 80, i zobaczę, jak to będzie wyglądać - we will see, w każdym razie sylwetka tu jest miłym dodatkiem, ale powoli zaczynam cały trening z ogólnorozwojówki kierować pod elementy ważniejsze w kitesurfingu - i na tym jestem w 100% skupiony
@pasta_o_serwerowni Spokojnie do ucięcia ponad 10kg jeszcze. Ciśnij ostro i się nie poddawaj, ja redukowałem ponad pół roku, wiele razy myślałem, że "jeszcze tylko trochę", a tego fatu wciąż było dużo na boczkach. Dotnij raz a dobrze, a potem trzymaj zero kaloryczne i ciesz się życiem z sześciopakiem pod koszulką - chociażby tylko na lato.
Nie przejmuj się straszeniem, że metabolizm ci zwolni/stracisz dużo mięśni itp. Jeśli natomiast siada psycha, to zrób sobie surplus kaloryczny przez parę dni (np. w okolicach tłustego czwartku) - przyjemne z pożytecznym
Zaloguj się aby komentować