@jedzczarnekoty no to ja parę lat temu (byłem trzeźwy) wsiadałem tak w Warszawie do pociągu, że nie zauważyłem że to Koleje Mazowieckie, a ja mam bilet na Intercity. Różnica czasu odjazdu 3 minuty, na szczęście Pan Kanar okazał się być tak w porządku, że sprzedał mi normalnie bilet, a także wydał zaświadczenie, że nie wykorzystałem tamtego i mogłem w kasie odebrać hajs za niego.
@jedzczarnekoty Ja raz miałem taką akcję, mając paręnaście lat, tylko że z tramwajem.
Daaaawno temu na jakimś krakowskim zadupiu, którego kompletnie nie znałem, jechałem odebrać gitarę od znajomego. Groszem nie śmierdziałem, więc stwierdziłem, że podejdę w jedną stronę, a w drugą pojadę tramwajem, mając kasę na bilet dokładnie wyliczoną... przystanki były dziwnie ustawione, skasowanego biletu tramwajowego nie da się zwrócić, więc koniec końców musiałem iść na nogach, z gitarą, z pętli tramwajowej praktycznie przez cały Kraków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować