Komentarze (20)

@BajerOp Dobrego nie ma, ale są złe i bardzo złe. Jak by skrzynia popsuła mi się gdzieś w okolicach domu to byłym w dużo lepszym położeniu niż obce miasto 200km od domu.

Dobra, jak by kogoś to interesowało to dotarłem do domu tym samym lupiaczem którym wyjechałem. Generalnie to problem polegał na tym, że piątka sama się wybijała. Próbowałem ogarnąć jakiegoś mechaniora na miejscu, ale okres urlopowy to ciężko było. Grzebanie w skrzyni to też nie jest robota na pięć minut także jak bym miał to mieć zrobione od ręki na dzisiaj to pewnie za usługę zapłacił bym więcej niż dałem za samochód. Po konsultacji z moim mechanikiem który ostatnio w nim grzebał wracałem do domu trzymając wajchę na piątce. Gdzieś od połowy drogi przestało już to pomagać i dalej jechałem na czwórce...

Zaloguj się aby komentować