@Miedzyzdroje2005
nie mówiąc już o tym, że znając wojsko - nawet na podstawowym poziomie możesz startować do pracy w przemyśle zbrojeniowym. Jest taka branża w Polsce jkbc.
No tak ~200k ludzi rocznie do przemysłu zbrojeniowego pójdzie bo 6tygodni biegali po poligonie xD K⁎⁎wa jesteś głupszy niż myślałem.
Strzelectwo sportowe? - na strzelnicy wydasz hajsy, a w woju masz ZA DARMO. Kurs jazdy na ciężarówce, to samo pewnie. Sporo osób mających zastój w karierze zawodowej zamiast iść do korpo na przechowanie idzie do woja, aby czegoś ciekawego nauczyć się
I na c⁎⁎j mi to jak już mam płynącą od 15 lat karierę i sam wiem co chce robić w życiu i nie chce chodzić na strzelnicę ani jeździć ciężarówką?
Zresztą to co piszesz to ZAWODOWE wojsko oferuje i to też biednie wypada, bo jakoś się nie zabijają ludzie żeby tam wstąpić, bo można kurs na ciężarówkę zrobić i postrzelać.
A na pewno nie będziesz miał finansowanych kursów zawodowych przy 30-90 dniowym przymusowym i masowym przeszkoleniu.
Je3steś oderwanym od rzeczywistości kretynem po prostu.
@Ojciec_Pijo Różnica jest w morale i o co walczysz. Ukraińcy walczą o swoje domy - więc mają pod dostatkiem chętnych do wstąpienia do wojska, sam znam dwóch co z Polski wyjechali i się zaciągneli, jeden nie żyje, z drugim się kontakt urwał. Ale SAMI wiedzieli po co jadą i dlaczego i SAMI BEZ PRZYMUSU się zaciągneli.
Teraz ruskie mają mobilizacje, to część im ucieka za granicę - cierpi ich gospodarka. Część od razu się poddaje jak znajdzie się na froncie, część ginie bo nie wie co robi - cierpi armia. Więc musza sciągać więcej osób - znowu cierpi morale i gospodarka. Itd.
Muszą nawet sięgać po więźniów wcielanych do Wagnera, bo oni tam idą z własnej woli, żeby im wyroki skrócono. Muszą kupczyć hajsem.
Bo nikt normalny i zdrowy na umyśle sam z siebie nie chce iść i ginąć za nieswoją sprawę. A dzisiaj dużo trudniej przekonać kogoś że śmierć na wojnie to jego sprawa. (oprócz oczywiście internetowych twardzieli i innych napinaczy, których pobór niedotyczy, czyli posłowie, mądre głowy z TV i inni co mają dupochrony i ich nikt w kamasze nie zaciągnie - ci będą wam brednie do głów sączyć, że pobór jest dobry i to tylko szkolenie, a potem wychodzi jak Żukowska, że no szkolenia tak, ale ja kulawa i brzydka to nie mogę...)
Przymusowym poborem dzisiaj się nic nie wygra. Tak samo jak z niewolnika nie ma pracownika. Ale widze polacy mają do nadrobienia filozofie społeczną z ostatnich 200 lat. Bo najwyraźniej podczas okupacji i komuny zakazano czytać cokolwiek.