Dyskusja użytkownika smierdakow
Jeśli w wyborach do Parlamentu Europejskiego KO nie pokona w bezpośrednim starciu PiSu, zapłaci za to wysoką cenę. Zwłaszcza jej lider Donald Tusk. - Tu gra toczy się o siłę jego przywództwa - tak w Platformie, jak i w koalicji rządzącej.
Rządzący, jak wody na pustyni, potrzebują potwierdzenia swojego jesiennego zwycięstwa pokonaniem PiS-u w samych wyborach. Największe oczekiwania ma w tym względzie, co oczywiste, KO. 9 czerwca Tusk ma ostatnią szansę na realizację tego celu. Tu gra toczy się o siłę jego przywództwa - tak w Platformie, jak i w koalicji rządzącej. Jeśli nie pokona PiS-u chociaż raz, mimo że obóz władzy jest na fali, przestanie być nietykalny. Jego pozycja zacznie słabnąć, a popełniane błędy będą coraz surowiej rozliczane.
Lewica dzisiaj chwieje się na nogach, to też jest pacjent na szpitalnym łóżku. Trzecia Droga niby ma się znacznie lepiej, ale to Trzecia Droga, a nie Lewica, ma wielkie aspiracje prezydenckie. A gdy spojrzymy na notowania Trzeciej Drogi po wyborach parlamentarnych, to zobaczymy, jak szybko rozpłynęła się premia, którą otrzymał wtedy Szymon Hołownia.
Stawką wyborów europejskich dla Trzeciej Drogi są też prezydenckie marzenia Szymona Hołowni. Trzecia Droga odwraca uwagę zaczepiając Lewicę i mówiąc: jeśli nie zrobicie dobrego wyniku, to będziemy musieli się zastanowić, czy powinniście mieć swojego rotacyjnego marszałka Sejmu. Tym samym odwraca uwagę od swojej, dość nijakiej, kampanii europejskiej i słabnących sondaży prezydenckich samego Hołowni.
#polityka
