Badanie na myszach to raz,
dwa to chodzi o jeden kwas tłuszczowy (TVA),
trzy, artykuł kończy się wzmianką, iż rośliny też mogą aktywować podobną ścieżkę.
Podsumowując: Czerwone mięso, nabiał, sery z dobrego źródła, nie zasmażone na śmierć będzie miało zupełnie inny efekt niż gotowce oddzielone mechanicznie z dodatkami wielu konserwantów ze sklepu (azotyny, azotany nas najbardziej załatwiają, tzn nasz mikrobiom jelitowy) i ewidentnie nasze zdrowie nie podupadnie.
A tutaj moja opinia (N of 1 + rodzinie też produkty kupuję jak najlepszej jakości jeśli potrafię i mam okazję
Sprawdziłem na sobie już dawno temu, ale to wiadomo "healthy user bias", OB, CRP, Insulina, Glukoza na czczo, lipidogram, próby wątrobowe, wszystko się normuje i to bym się nie ograniczał do "jedz mięso/nie jedz" tylko jakość diety i upływ czasu. Redukcję dodanego cukru każdemu polecam, szczególnie jak najmniej "smakowej wody", "soków", słodkich nabiałowych jogurcików itd.
Przerabialiśmy to z masłem i margaryną, jajkami, tłuszczami trans. Publikacje subsydiowanych naukowców mają tendencje do potwierdzania tez ferowanych przez ciała oferujące granty. Problemem jest to, że naukowcy ci bez grantów nie będą mogli zarabiać na życie, ponieważ ich specjalizacja uniemożliwia im normalne zarabianie na życie. Stają się więc zakładnikami tychże grantów. A o płatkach śniadaniowych się nic nie pisze, a dlaczego, warto samemu poszperać.
Zaloguj się aby komentować