Japonia buduje najszybszy pociąg świata, ale czy trafi kiedyś do Europy?

Obecnie powstający w Japonii pociąg serii L0 może rozpędzać się do 603,5 km/h. Dzięki temu może zostać najszybszym pociągiem na świecie.


Japonia rozwija najszybszy pociąg świata, serię L0, czyli japoński maglev produkowany i testowany przez spółkę Central Japan Railway (JR Central).


Pociąg ma osiągać prędkość do 603,5 km/h, zdecydowanie szybciej niż jedyny obecnie komercyjny maglev na świecie, chiński Shanghai Maglev, który rozpędza się do 460,2 km/h.


Dla porównania najszybsze pociągi w Europie, francuski TGV i włoski AGV Italo, osiągają prędkości eksploatacyjne 306–354 km/h.


Standardowo podróż z Tokio do Nagoi trwa od godziny i 26 minut do dwóch i pół godziny lub dłużej, zależnie od wyboru szybszych połączeń Shinkansen albo wolniejszych Kodama czy Hikari. [...]


#wiadomosciswiat #japonia #kolej #transportpubliczny #pociag #euronews

euronews

Komentarze (8)

@eloyard Dziwne w sumie, że brali z Francji jak bliżej mieli ogarnąć deala z Japończykami. Zgaduje, że zadecydowały tu względy historyczne.

@100mph taka katastrofa szybkich kolei prawdopodobnie gdzieś się w końcu przydarzy, ale bardziej podejrzewam to jako skutek ataku terrr niż "błąd dróżnika". Te trasy napowietrzne są tak wyizolowane, że tylko mocny zbieg okoliczności mógłby to popsuć: przykładowo, samolot spada na ziemię i rozbijając się niszczy tor np. magleva, a 15 sekund potem przejeżdża maglev z 1000 pasażerów. No to pozamiatane.

Ale japończycy już są w tyle, bo chińczycy testują właśnie pociąg 1000 km/h
https://www.youtube.com/watch?v=QnMaMtbkvLc

@ramen w przypadku kitajców, tak jak i kacapów, nie ma sensu specjalnie patrzeć na to co twierdzą że robią, opracowują, wymyślają, planują czy mają piękne animacje, symulację czy wycinki filmików bez kontekstu - póki nie jeździ w rzeczywistości i nie ma szerszej możliwości przetestowania na żywo w realnych warunkach, to jest to bajeczka dla gawiedzi ku pokrzepieniu serc i postrachu wrogów narodu. Cały X jest zasrany ich potężnymi wynalazkami i zawsze się okazuje, że:

- no jednak nie działa to jak zachwalali

- to nawet nie oni wybudowali

- nawet tego nie ma poza sferą medialną

- projekt służył tylko do wyciągania kasy

@ramen Może i się przydarzy. Na razie faktem jest, że Shinkanseny są od 1964 roku i nie zginął jeszcze żaden pasażer przez "awarię techniczną, wykolejenie czy zderzenie".

Zaloguj się aby komentować