Jako, że w ramach #glupiehejtozabawy zobowiązałem się przesłuchać jakąś szaloną liczbę albumów, wywiązałem się dzisiaj z pierwszego (wybranego losowo) artysty, którym był Jungle polecony przez kolegę @Byk

Klimacik chillowy, trochę zalatuje Harlemem z lat '70, trochę czymś co w mieszczańskich kawiarniach puszczają do drogiego brunchu. Główne role pełnią bardzo wysokie, falsetowe wokale, prosta progresja akordów i bit (na moje ucho łączący elektronikę z tradycyjnymi instrumentami).

Zespół nagrał cztery pełne albumy, o mało oryginalnych okładkach. Słuchałem ich chronologicznie i po albumach 'Jungle' i 'For Ever' zacząłem żałować podjętego zadania, bo było poprawnie, ale nudno. Utwory zlewały mi się w jedną całość. Chociaż owa całość była przyjemna i wyluzowana, to ktoś mógłby nacisnąć 'next', a ja nie zauważyłbym zmiany.

Na szczęście potem przychodzą nowsze albumy, na których robi się żywiej i bardziej energicznie. Częściej pojawiają się jakieś ciekawsze pomysły, melodie jakby bardziej charakterystycznie, a wokal do Bee Geesowych pisków odważniej dodaje rapowane wersy.

W trakcie odsłuchu zapisałem sobie 'na potem' kawałki "House in LA", "Keep Moving", "Romeo" i "Candle Flame", ale moim zdecydowanym faworytem zostaje "Us Against The World". Zdecydowanie najbardziej energetyczny, ma fajny lekko zachrypnięty wokal, jest ciekawie wyprodukowany; szczególnie podobają mi się okrzyki dochodzące do nas z różnych stron i wplatające się w bit.


https://open.spotify.com/track/0sHSFzglnJ1b9mILzQ7ifJ?si=73a14a4098384c32

Komentarze (9)

Nie spodziewałem się tak dogłębnej recenzji Grubsza widzę akcja, fajny wpis

Myślałem, że szukasz po prostu muzycznej inspiracji.


Osobiście mi ta muzyka najlepiej pasuje do kuchni, sprzątania.

@Byk a tak pomyślałem, że póki mi sie chce to będę pisał w wolnej chwili. Może jakiś wkład w treści na hejto będę miał, bo czasami mam wyrzuty sumienia, że codziennie czytam, a nigdy nic nie napisze

@nyszom Bardzo dobrze, że Twoja analiza nie jest krótka. To sprawia, że jestem ciekawy kolejnych. Taki opis zaciekawiła bardziej, niż polecenie muzyki i wklejony link, bo zastanawiam się, czy to samo bym usłyszał/odebrał/pomyślał i z ciekawości chociaż tego faworyta puszczę :)

Wczoraj widziałem ile dostałeś propozycji, dlatego już nie proponowałem kolejnych od siebie, muzyki instrumentalnej. Po takim napracowaniu trochę żałuję :)

@fisti wpis ciągle wisi, wrzucaj! Tylko z góry uprzedzam, że mogę mieć problem z przerobieniem tego wszystkiego, sam spodziewałem się może z trzech komentarzy 😅

Zaloguj się aby komentować