Jakieś #anime (w sumie może być też normalne) gdzie się fajnie piorą?


Nie takie, gdzie pi⁎⁎⁎⁎lą pół godziny po każdym ataku, ani nie takie, gdzie każda walka kończy się tym, że tym w ostatniej chwili sobie przypomina, że jak miał 5 lat to stary nauczył go srać ogniem. Coś tak bardziej taktycznego.

Komentarze (19)

@nbzwdsdzbcps Shingeki no Kyojin (ograniczając się do walk, bo cała reszta jest tragiczna). Ostatnio Solo Leveling, ale tam walki nie były jakoś szczególnie wyszukane, aczkolwiek przyjemne. Coś jeszcze mi chodzi po głowie, ale nie mogę sobie przypomnieć tytułu.

@szatkus-4 To w takim wypadku gdzie walki uważam za dobrze zrobione mimo, że nie wszystkie tytuły skupiają się na walce ale o tym Ci przy nich wspomnę:

  • Parasyte The Maxim - pragmatyzm, taktyka, zero wyciągania "mocy z dupy" i brak zbędnego gadania w trakcie walk

  • The Fable - mimo że animacja nie porywa, całość nadrabia świetnym humorem. Sceny walki są błyskawiczne, konkretne i pozbawione zbędnego gadania

  • Heavenly Delusion - postapokaliptyczny survival z dwóch perspektyw. Walki nie są na pierwszym planie, ale jak są to wymagają taktyki. Nikt nie dostaje mocy w prezencie i nie ma gadania w trakcie akcji

  • Puella Magi Madoka Magica - historia o magicznych dziewczynkach ale walki są bardzo dobrze zrobione, taktyczne, nie ma tu ratowania się "mocami z dupy"

  • Made in Abyss - ciężki survival i opowieść o brutalnej podróży mimo, że kreska na to nie wskazuje. Walka to ostateczność, która jest bardzo krwawa, wymaga sprytu i skupia się na radzeniu sobie w bezlitosnym świecie


Podsumowując poleciłbym w pierwszej kolejności Parasyte The Maxim i The Fable bo w innych walki będzie mniej, na dalszym planie lub może być inny styl animacji niż w standardowych historiach akcji.

@nbzwdsdzbcps Made in Abyss parę lat temu czytałem. Tam chyba były z trzy walki łącznie.


Parasyte też czytałem i pamiętam, że walki były całkiem spójne. Aczkolwiek nie wiem, czy ten The Maxim to jest zupełnie coś innego.


A resztę sobie obczaję, dzięki.

@szatkus-4 

gdzie każda walka kończy się tym, że tym w ostatniej chwili sobie przypomina, że jak miał 5 lat to stary nauczył go srać ogniem.

Miałem powiedzieć Demon Slayer, ale chyba właśnie do niego piłeś XD


Baki jest durny w c⁎⁎j, ale się tłuką. Jujutsu Kaisen jest. Beelzebub to komedia, ale się napierdalają regularnie. Podobnie Bento gzie jest walka o żarcie. W Black Lagoon się napierdalają na giwery. W Helsingu wampiry się napierdalają na giwery. Chainsaw man jest. No ogólnie jest tego w c⁎⁎j i trochę


Hajime no Ippo jest o boksie, to tam się co chwilę piorą XD

@Rozpierpapierduchacz dokładnie. Demon Slayer nawet dało się oglądać na początku, ale jak pojawił się dzik i pizduś to cringe był nie do zniesienia.

@szatkus-4 a co tam jest żenujące? IMO topka i jedyna manga, która kupilem Tym bardziej, że drugi sezon to prawie ciągle walki

@szatkus-4 Może Kill la Kill? Tylko, że to jest parodia więc tam często się właśnie wyśmiewa rzeczy na które narzekasz więc może ci się spodobać idk xD. Jeżeli podobało ci się SnK to Koutetsujou no Kabaneri to jest takie gorsze SnK więc może ci ewentualnie trochę podejść z braku laku.
A z takich nowszych to ostatnio oglądałem Saigo ni Hitotsu dake Onegai Shite mo Yoroshii Deshou ka i tam było sporo walk ale wszystkie raczej jednostronne to nie wiem czy twoje klimaty. A no i jeszcze robiłem posta tutaj na hejto o Yasei no Last Boss ga Arawareta! i tam też niby było trochę scen walki ale to jest raczej średniak no i poczekałbym z oglądaniem aż wyjdzie drugi sezon.

Zaloguj się aby komentować