Jakby malo bylo przygod od samego poczatku mojej podrozy do Korei to zgadnijcie co sie stalo z moim bagazem. No nie dolecial. Mam go niby dostac jutro. Nie mialem sily ani checi isc na miasto i obkupic sie w nowe rzeczy, wiec robie sobie codziennie wieczorem pranie. No jedyne co to kupilem po drodze jedna pare skarpetek na stacji. Wiec stoje tak w pralni, w spodniach, bez majtek i w bluzie i czekam az sie wypierze 1 koszulka, para skarpetek i majtasy, zeby jutro powtorzyc te czynnosc.


Koledzy pytaja mnie czemu nie zostawiam rzeczy na statku, skoro i tak tutaj wracam. Ano dlatego, ze jak tylko je zostawie to przeniosa mnie na inny statek. Trust me. Ale fakt, moglbym w bagaz podreczny zabierac sobie koszulke, majty i skiety na jeden dzien chociaz.


Ciekawe bylo to, ze jeszcze zanim poszedlem w Seulu odebrac bagaz to zawineli mnie do biura imigracyjnego, gdzie spedzilem pol godziny zanim przyszla moja kolej. Jak juz poszedlem po bagaz i szybko ogarnalem, ze go nie ma to w lost & found juz mieli przygodowany formularz z moimi danymi.


I tak sie zyje na tej wsi.


#barteknamorzu #podroze

Komentarze (22)

@bartek555 to może sobie zostawiaj na statkach taki zestaw pierwszej potrzeby zamiast go taszczyć. Jak przeniosą to żadna strata.

@Acrivec powinienem, ale jakos nie lubie zostawiac rzeczy za soba. Jak lecialem ostatnio na Hawaje to podzielilem sobie bagaz i wzialem walizke podreczna, do ktorej spakowalem must have, a do drugiej to bez czego moge przezyc, bo wsiadalem nastepnego dnia na statek i wio przez ocean.

@festiwal_otwartego_parasola a niech se rzucaja, potem zglaszam uszkodzona walizke (jak miesiac temu) i w zebach przynosza pieniadze

@bartek555 cholera, nigdy sie w to nie bawiłem ale chyba warto xD rozdupcona w jakimś miejscu walizka to jest praktycznie notoryczne


dodatkowo wożą te walizki jakimiś śmiesznymi melexami z przyczepą i normalnym zjawiskiem jest że nagle jedna zostaje na płycie lotniska a skład jedzie dalej

@bartek555 trochę śmieszne, bo rozdupca personel lotniska, a odszkodowanie od linii lotniczej. Ciekawe jak się dalej rozliczają między sobą

@globalbus nie tyle personel lotniska, co firma, która wygrała kontrakt na jego obsługę. przypuszczam, że główną rolę odgrywa ubezpieczenie od takich przypadków, którego lotnisko może wymagać od tej firmy, a kasa za zniszczenia idzie od razu do linii i klienta, żeby firma obsługująca nie grała w chuja z opóźnianiem

@Bjordhallen tak, robilem tak wielokrotnie na powrocie do domu, nawet jak bagaz byl nastepnego dnia. Teraz mi sie po prostu nie chce.

Kiedyś w Mumbaju spędziłem ok 6 godzin w kolejce do pobrania odcisków palców na przylocie. W tym czasie bagaże ktoś zdjął z karuzeli i postawił na środku, przy wyjściu z terminala (publicznie dostępne dla wszystkich przylatujących). O dziwo, stały tam sobie bezpiecznie i nikt się nimi nie interesował. Jak po nie podeszliśmy, to ochroniarz kazał osobiście wsadzić do skanera “bo może tam być bomba” (przypomnę, przyleciały z Europy i stały tam kilka godzin na środku) 🤣

@bartek555 nawet za pińcet albo tysiąc lat nieustannego rozwoju cywilizacyjnego zostaną na świecie 2 grupy nie poddające się logice czystego rozumu: marynarze i stare baby w moherach.

I akurat marynarzom się nie dziwię.


Gx

Zaloguj się aby komentować