
— Mózgiem afery w NCBiR były osoby z zarządu funduszu inwestycyjnego. Z tego, co się orientuję, nie wszyscy zostali jeszcze zatrzymani przez służby. Bardzo ważną postacią w całym procederze był Maciej Ż. z Lublina, który dostarczał słupy, czyli osoby zdecydowane wziąć na siebie milionową dotację. Jestem jedną z nich — mówi w rozmowie z Onetem Paweł, który uczestniczył w aferze NCBiR oraz usłyszał zarzuty prania brudnych pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
#polityka