Jak łopatologicznie wytłumaczyc różowemu, że włączenie klimy przy nie zasłonietych żaluzach okiennych to głupota :/. Tłumaczenie jej... "bo jest ciemno"
#niewiemjaktootagowac
Jak łopatologicznie wytłumaczyc różowemu, że włączenie klimy przy nie zasłonietych żaluzach okiennych to głupota :/. Tłumaczenie jej... "bo jest ciemno"
#niewiemjaktootagowac
@Astro Wiesz w bloku ostatnie piętro jeszcze, tu nie ma kompromisów bo daje Ci jeszcze ciepło od dachu. Najlepsze od strony kuchni rano mamy rolety i je później odslaniamy jak slonce przejdzie w południe na pokój wiec tragedi nie ma ze swiatłem. No, ale po co klima jak słońce ładnie grzeje od strony balkonu i okna dla mnie bezsens :/.
@Spider
że włączenie klimy przy nie zasłonietych żaluzach okiennych to głupota
A przepraszam, jak jedziesz autem i włączasz klimę to też zasłaniasz boczne szyby? CZy masz opcję ściemniania przedniej? Bo idąc Twoją logiką włączanie klimy w aucie to jeszcze większa głupota
Problem o którym mówisz nie leży w fizyce tylko w waszych preferencjach i tego co uznajecie za użyteczne - a te aspekty najwyraźniej się różnią.
Klima jest mniej efektywna kiedy do pokoju wpadają promienie słoneczne nagrzewające ten pokój - to fakt.
Teraz, Ty nie jesteś w stanie odsłonić żaluzji ponieważ dla Ciebie światło słoneczne nie jest ważne. Możesz siedzieć po ciemku i z tej sytuacji bardziej użyteczne dla Ciebie byłoby gdyby w pokoju była temperatura o te 1-3 stopnia niższa ale ciemno.
Twoja różowa uważałaby że użyteczniej byłoby gdyby było jaśniej bo po ciemku c⁎⁎ja może zrobić i niekomfortowo się czuje w takiej ciemnicy. Jest w stanie pójść na kompromis tego że temperatura będzie wyższa ale będzie jaśniej. Odpuściła temperaturę, kosztem jasności bo dla niej taka ciemnica sprawia że użyteczność danej sytuacji jest niska.
Pytanie brzmi - czy dla różowej jesteś w stanie pójść na taki sam kompromis i odpuścić. Czy dalej będziesz próbował udowodnić że jej osobiste preferencje są głupie bo Twoja racja jest najmojsza i tylko Twój punkt widzenia jest tym właściwym? Zrozum że oprócz fizyki i rachunku prawdopodobieństwa są też osobiste preferencje, które najwyraźniej masz w d⁎⁎ie. Rozumiem więc różową że preferuje jaśniejsze pomieszczenie.
A tak w ogóle, o ile zwiększy się temperatura kiedy zrobicie jaśniej do tego stopnia żeby nie siedzieć jak w piwnicy? o jeden, trzy stopnie goręcej? No nie wyobrażam sobie żeby to była większa różnica. Jakby to było 10 stopni różnicy to ja rozumiałbym nawet Twój bul d⁎⁎y, ale w tym momencie próbujesz udowodnić - no właśnie, co? Że nie poświęcisz tych kilku stopni temperatury, żeby Twoja różowa czuła się bardziej komfortowo?
Zaloguj się aby komentować