Jak już ostatnio o reparacjach mowa... Lepiej Scholtzowi i Tuskowi nie mówić kto również pacyfikował Powstanie Warszawskie bo będą się domagać jeszcze kasy od Ukraińców xD
A na foto żołnierze z "Chrobry 2"
#polityka #heheszki

Jak już ostatnio o reparacjach mowa... Lepiej Scholtzowi i Tuskowi nie mówić kto również pacyfikował Powstanie Warszawskie bo będą się domagać jeszcze kasy od Ukraińców xD
A na foto żołnierze z "Chrobry 2"
#polityka #heheszki

@Belzebub lepiej Tobie było siedzieć cicho niż wystawiać na światło dzienne swoje braki w wiedzy na temat historii Polski, co jest zrozumiałe ale historię matiuszki rassyji powinieneś znać dobrze.
”…Największą jednostką wschodnią użytą w stolicy była część Waffen-Sturmbrigade der SS RONA Bronisława Kaminskiego. Podówczas była przeformowywana w 29. Waffen-Grenadier-Division der SS (russische Nr. 1), choć bardziej z nazwy, aniżeli struktury typowej trzypułkowej Wielkiej Jednostki z wszystkim specjalistycznymi pododdziałami. Jednostka, utworzona na Brianszczyźnie miała wyraźnie rosyjski charakter, choć jej szeregach znajdował się pokaźna grupa Białorusinów. Niektóre opracowania sugerują walkę w jej szeregach pojedynczych ochotników ukraińskich, a nawet Polaków[6]. Mimo niechęci Kaminskiego do walki w Warszawie, sygnalizował jednocześnie gotowość do „zmagań z bolszewizmem” Wyraźne żądanie Himmlera spowodowało skierowania do działań przeciw AK 1.700 nieżonatych mężczyzn – i tu można wykluczyć ewentualną opcję pominięcia Polaków z szeregów RONA. Kaminski utworzył 2 sierpnia z tej grupy dwubatalionowy pułk szturmowy wzmocniony dwoma zdobycznymi eks-sowieckimi 122 mm haubicami oraz częścią podległych mu czołgów oraz pojazdów pancernych (m. in. czołgi średnie T-34, lekkie działo samobieżne Su-76 oraz samochód pancerny Sd.Kfz 232). Jednostką dowodził dowódca 1. pułku RONA, Waffen-Sturmbannführer der SS Jurij D. Frołow[7]. Pułk RONA znajdował się na Rakowcu i Ochocie przez pierwsze dziesięć dni walk z powstańcami (4-14 sierpnia), gdzie zajmował się przede wszystkim rabunkami majątku ruchomego i gwałtami na kobietach, a także mordowaniem ludności cywilnej, szczególnie na terenie kolonii Lubeckiego i Staszica. RONA, przejęło od Niemców i powiększyło obóz filtracyjny przy ul. Grójeckiej (tzw. Zieleniak) dla ewakuowanych z miasta mieszkańców Ochoty. Tam podwładni Frołowa pastwili się nad Warszawiakami. Po rozbiciu niewielkich sił powstańczych na Ochocie, pułk szturmowy RONA skierował się w kierunku Alei Niepodległości oraz Alei Jerozolimskich. Już 14 sierpnia zajął szpital Dzieciątka Jezus przy ul. Nowogrodzkiej, kompleks Wojskowego Instytutu Geograficznego oraz campus Politechniki Warszawskiej. pozostając w tym rejonie do 23 sierpnia.
Podwładni Frołowa walczyli o Dom Turystyczny przy pl. Starynkiewicza, Dworzec Pocztowy przy Al. Jerozolimskich oraz kamienice pomiędzy ulicami Srebrną i Żelazną. To tam RONA poniosła duże straty: „... zbiorcza kompania batalionu całkiem niemal wyginęła. […] Stało się to w następujący sposób: kompania zajęła parter i piętro pewnego budynku. Żołnierze porozłazili się po całym domu, szukając kosztowności, żywności i wódki. Zaś Polacy, co znajdowali się w piwnicach i na górnych piętrach, otworzyli ogień z pm-ów i obrzucili granatami oraz butelkami zapalającymi, tak, że zniszczyli całą kompanię” – wspominał Iwan Waszeńko, żołnierz podległy Frołowowi. Następnie, Niemcy przenieśli 26 sierpnia pozostałości po SS-pułku RONA w okolice ulicy Inflanckiej i już po trzech dniach niemieckie oddziały policji zluzowali ich Żoliborza. Na swe nieszczęście zostali przerzuceni do zewnętrznego pierścienia wojsk w kordonie blokującym Puszczę Kampinoską. Nowym zadaniem RONA było nie dopuszczenie do połączenia się partyzantów zdążających na pomoc stolicy z powstańcami warszawskimi oraz nękanie Zgrupowania AK „Kampinos”, co spowodowało walki z AK pod Leśną Pociechą. W nocy 2/3 września oddział Armii Krajowej por. Adolfa Pilcha „Doliny” zaatakował w Truskawiu jeden z batalionów RONA. Zginęło 10 (dziesięciu wg meldunku oficera Ic Kampfgruppe Reinefarth - a nie 100-250) podkomendnych Frołowa, a ponadto AK-owcy zdobyli na wrogu wiele broni, amunicji, umundurowania i żywności. Ten nocny atak stał się przyczyną końca Zgrupowania AK „Kampinos”, zniszczonego przez siły niemiecko-ukraińskie w wyniku operacji przeciwpartyzanckich „Sternschnuppe I i II”…”
@danny-cot brawo potrafisz używać wikipedii. Podpowiem ci jeszcze, że jak miałaby Ukraina płacić reparacje to trzeba jeszcze uwzględnić ludobójstwo wołyńskie i zrównanie z ziemią wielu wiosek . Dla twojej uwagi polecam jeszcze przyjrzeć się tagom...heheszki nie są tak bez znaczenia. A już się witałeś z gąską...
Zaloguj się aby komentować