Dyskusja użytkownika moll
Ja piertolę... Co oni robią z tym jedzeniem? Kupiłam ładny kawałek schabu, taki idealnie do wielkości gara, tymczasem schab po obróbce termicznej:
#jedzenie #gotowanie #zalesie

Ja piertolę... Co oni robią z tym jedzeniem? Kupiłam ładny kawałek schabu, taki idealnie do wielkości gara, tymczasem schab po obróbce termicznej:
#jedzenie #gotowanie #zalesie

Ale szczerze to dramat, nie wiem skąd masz mięso ja z dyskontów przestałem kupować już dobrych pare lat, kupuje w dwóch sklepach mięsnych zazwyczaj gdzie No trzeba więcej zapłacić niż w jakiejś sieciówce mięsnego sklepu, ale jest jakość- choć co do niej tez mam obawy, od jakiegoś czasu wlasnie tez zauważyłem wodę, kij go wie czy to pasza z kreatyna ze tak wodę absorbuje i te mięso tez takie rozciągnięte jest 😂 niestety jest tylko gorzej.
Bo gotować nie potraficie. Ten schab przeżył gehennę w tym garnku, będzie suchym twardym wiórkiem bo skoro dowalacie temperatury to włókna mięśniowe się kurczą i tracą wszystkie soki. Możecie kupić najdroższe mięsko najwyższej jakości od świnek albinek i też będzie to samo. Zamiast znęcać się nad mięskiem jak nasze matki i babki zacznij gotować z termometrem jak przystało na dzisiejsze czasy 68C max dla schabu. Ja kupuję normalnie schab w dyskoncie, jak robię np szynkę to ile włoże tyle praktycznie dostaje, ubytek masy to max 5%. Poczytajcie trochę jak mięsko zachowuje się w różnych temperaturach, koagulacji białek, reakcjach maliarda, jak wpływa czas na tkankę łączną itd.
Poniżej pieczony, peklowana schab, chudy schabik a zobaczcie jaki może być soczysty.

Ja się nie pruje tylko stwierdzam fakty. Skoro bulionik Ci wyciekł że schabiku to znaczy że spacyfikowałaś go w garnuszku. Gdybyś się przełamała, wsadziła termometr za 30zl i go trzymała w przedziale 62-68C wszystko zostało by w środku. Nie ma sensu narzekać na mięso, tylko zdać sobie sprawę że wraz ze wzrostem temperatury zachodzą nieodwracalne reakcje i nie ma drogi powrotnej. Tak jak z jajka na twardo nie zrobisz na miękko. Tak białka w mięsie, rybach bezpowrotnie koaguluja przez kilka stanów i jakakolwiek obróbka bez kontroli temperatury sprawia że efekt końcowy jest wyniki przypadku i najczęściej lichy.
@Iyasiu to było wolno gotowane przez 4,5h. Więc ten bulionik tam jest, bo woda była od początku. Nalałam jej tyle, żeby wyjściowo lekko zakrywała mięsko. Sprawdzałam temperaturę i to nawet nie wrzało po drodze, więc panie znawco, to nie efekt obróbki termicznej a ujowego kawałka mięsa. Ty nawet nie zapytałeś jak ja to przyrządzałam tylko założyłeś że wrypałam do pieczenia na pełnej
Dlatego daruj sobie protekcjonalny ton
Zaloguj się aby komentować