i będzie je wstawiał do siebie do mieszkania
#polityka #bekazpisu #bekaztvrepublika

i będzie je wstawiał do siebie do mieszkania
#polityka #bekazpisu #bekaztvrepublika

Według pisowskich łbów to co państwowe wpada do jednego wora z którego każdy urzędnik może sobie dowolnie korzystać, coś takiego jak budżet, czy fundusz celowy to zbyt abstrakcyjne pojęcia dla jednego tłuka z drugim, stąd widząc taki nagłówek nie połączy łeb jeden kropek że może z funduszu sprawiedliwości nie powinny być kupowane garnki. Już pomijam kwestię tego że pisowcy sobie za te pieniądze kampanię wyborczą robili bo dla elektoratu to już w ogóle jest abstrakcją że tak nie można
@kaszalot To ogólny sposób postrzegania sprawiedliwości, nawet nie trzeba go wiązać z PiS. Tak samo jest w przypadku świadczeń socjalnych, dopłat, zwrotów podatków, opłat za media. Jeśli silniejszy gracz (zwykle państwo, ale może też być korporacja) coś komuś przyzna, a potem domaga się zwrotu, to jest to postrzegane jako coś złego. Im większa wymagana kwota do zwrotu i im biedniejszy "beneficjent", tym większe oburzenie.
Przyczyna jest prosta - jeśli gminy nie było stać na wóz strażacki, a dostało go od państwa i nagle ma go zwrócić, to ma problem. No bo nie było go stać, dalej go pewnie nie stać. Może sprzedać otrzymany wóz, ale znacie te legendy ile traci wartości pojazd po wyjechaniu z salonu? A ile tracą wartości naczynia, po używaniu przez pół roku?
Państwo nie powinno finansować wozów i naczyń z funduszu sprawiedliwości. Jeśli jednak to zrobi, to widocznie może - jest silniejsze w relacji z samorządami i powinno samo ogarniać na co wolno wydawać które pieniądze. My tu widzimy i dyskutujemy o tym, że robił to PiS, a teraz sprząta po nich PO/3D/Lewica. Możemy rozumieć zmiany kadrowe w MS, ale równie prawdziwe jest, że w tej relacji występowało Państwo Polskie, a po wyborach występuje Państwo Polskie.
Zaloguj się aby komentować