I wracając do Omska.
Rosyjscy blogerzy z-blogujący nie radzą sobie dobrze z tym, że ukraińskie drony mogą teraz osiągać odległości ponad 2 500 km.
Bo "chochły" nie mogą być lepsi, więc obwiniają Azerbejdżan, twierdząc, że drony, które zaatakowały rafinerię nafty w Omsku, przyleciały stamtąd.
Ruscy użyli swojego ''piątej generacji'' su 57 i A50 awacs i zdołali zniszczyć tylko jeden dron w rafinerii w Omsku.
Azerbejdżan to sojusznik Turcji.
Kazachstan jest bliżej, ale z Kazachstanu próbują uzupełniać niedobory. Niedobrze jest gryźć rękę, która z niechęcią, ale karmi.
#wojna #rosja #ukraina

