Dyskusja użytkownika cansado
I chyba jednak nie wrócę póki co na ulicę, będę miał pracę (i to nie taki najgorszy januszeks) od następnego miesiąca, tylko muszę sobie ogarnąć hajs na jakiś skuter lub hulajnogę elektryczną, bo trzeba dojeżdżać. Puszki chyba pójdę zbierać a w ostateczności poproszę osoby, na których łasce obecnie jestem, choć i tak to pasożytowanie już mnie zmęczyło. Jak wypali to będzie dobrze, jak nie wytrzymam pracy psychicznie lub fizycznie to po prostu będę musiał się zabić w jakiś sposób. #przegryw #bezdomnosc #gownowpis