https://youtu.be/sAOZIjD-rGg


„Nawet nie myślcie o podpisaniu kontraktu”

Żołnierz Witalij Sawieljew podpisał kontrakt w kolonii karnej i teraz nikomu nie radzi iść w jego ślady — mężczyzna nie jest zwalniany ze służby na wojnie nawet po tym, jak w wyniku odniesionych ran stracił palce u dłoni.


„Zmuszają mnie do walki bez palców. Mamy słabe zaopatrzenie, mamy zimne mundury, na pozycjach topimy śnieg i wszyscy kłamią w sprawie urlopów i całej reszty” — opisuje sytuację na froncie Witalij.


Jego narzeczona, przebywająca w cywilu, zwracała się do prokuratury, do dowództwa jednostki wojskowej 52033 oraz do wojskowej komendy uzupełnień, ale kalekę i tak wysłano na zadanie bojowe.


„Może ci brakować ręki lub czegokolwiek innego — oni i tak cię wysyłają. Wysyłają ludzi na kulach, nie mają nad nikim litości. Łatwiej im spisać cię na straty na wojnie, niż odesłać do domu” — mówi wojskowy.


Ponadto Sawieljew opowiedział, że w oddziale, w którym służy, dowódcy rozprawiali się z podwładnymi w celu przejęcia ich kart bankowych:


„A teraz pomyślcie, co nasz 82. pułk robi z chłopakami? Zabijają, wymuszają siłą oddanie kart, zabierają je i zerują konta. Co to w ogóle ma być? Dokąd my w ogóle zmierzamy? Nigdy nawet nie myślcie o podpisaniu kontraktu”.


#aryocontent #rosja #wojna #ukraina

Komentarze (10)

@dradrian_zwierachs Tłustego pliku rubelków za denazyfikowanie cyborgów w ukraińskich przedszkolach, medali i sterty kartoszków jako uznania zasług wielkiego bojownika w powiększaniu chwały imperium, jakieś łupy zdarte z zamordowanych cywilów też znacząco wspomogłyby robaczy budżet w rodzinnej syfilitycznej wiosce pełnej alkoholików, degeneratów i brudnych kurew. Ten egzemplarz tutaj zebrał okrutny wpierdol i wysyłają go po więcej, ale dopóki były szanse, że to on komuś wpierdoli i na przykład zgwałci jakieś dziecko, a jego matkę okradnie i zamorduje, to wszystko było dla takiego karalucha w porządku. Tymczasem zamiast zaszczytów jest mokry okop, a zamiast parad w galowym mundurze koloru wszy jest paniczne łapanie wypływających na wierzch flaków z rozprutego dronem bebecha.


Niech zdychają, najlepiej wszystkie 140 milionów tych obrzydliwych kreatur.

It's not a bug, it's a feature.

Zabijanie swoich weteranów, żeby nie płacić im rent i oczyszczać miasta z żebraków bez kończyn, to kacapska tradycja.

Zaloguj się aby komentować