Hejo Hejto,
Muszę pożalić bo wsumie rzadko jestem w takiej sytuacji. Ale do rzeczy:
Na moich sektorach zawitał nowy sąsiad. Domek koło parku, gość cały w leasingu włącznie chyba z dresem. Miałbym to w pompie, ale odkąd jest ciepło i kaszojady eksplorują okolice parku, jegomościowi zaczęło przeszkadzać chodzenie koło jego ogrodzenia. Dzisiaj przeszedł sam siebie i poznosił wszystkie badyle aby zatarasować ścieżke przy jego działce, ale na terenie parku. W sumie mam dużą tolerancję na głupotę innych ludzi, ale tutaj trochę mnie to przerosło i zatrzymałem się pogadać. Od samego startu wieje brakiem jakiegokolwiek szacunku do rozmówcy (w sumie takie połączenie zomowca z panią w okienku na sorze), na pytanie czym zawiniły te dzieci to w odpowiedzi usłyszałem: nie po to kupował dom koło parku aby bachory latały koło jego działki. Zero przyjęcia regumentow, że widziały cały co brały. Ehh a na koniec w sumie to usłyszałem komplement: wytrzyj mleko spod nosa gówniarzu (chyba dobrze wyglądam na swój wiek). Szykuje się dobra zabawa
#sasiedzi