@Pandzia Możesz sprzedawać przecież na etsy bez DG. Natomiast nie wiem, jak teraz kształtują się ceny wysyłek do USA skąd na etsy miałabyś największą ilość zamówień i do Europy skąd byłaby reszta. Azja i Ameryka hiszpańsko i portugalskojęzyczna jedynie ogląda rzeczy na etsy. Co do Polaków na etsy, to nie wiem, czy już dogoniliśmy Pierwszy Świat w wysokości zarobków i co za tym idzie ilości pieniędzy, jakie Polacy chcieliby przeznaczyć na np pudełka.
Nie wiem też, czy Polacy nadal są przyzwyczajeni do tego, że na takie rzeczy wydają stosunkowo więcej niż Amerykanie. Amerykanie są bardziej skąpi
Ale ja Cię nie namawiam. Po prostu rzucam propozycję do rozważenia.
Na Polskę to nadal aktywność na grupach rękodzielniczych, fanpage na FB i własny sklep w sieci. OLX oczywiście też. No i vinted, bo nie wiem, czy wiesz, że tam nie tylko ubrania się sprzedaje
Wszelkie lokalne wynalazki typu jakieś agrafki (nie wiem, czy to jeszcze jest) itp to strata czasu.
@Pandzia a może lepiej rozkręć jakieś socjal media i promuj swoją twórczość a nie staraj się sprzedać. Jak ktoś zauroczy się tym co robisz to sam zapyta i możliwość zakupu i wtedy wskażesz link do aukcji/sklepu. Takie nie bezpośrednie sprzedawanie może okazać się skuteczniejsze niż wprost. Czyli instagram/youtube - filmy, zdjęcia i jedziesz!
@Pandzia zobacz platformy sprzedażowe erli i wszystko. Ta druga wystartowała chyba wczoraj, więc jak kręcą jakąś kampanię marketingową to z ciekawości sporo osób odwiedzi.
Allegro to gnój straszny i horrendalne prowizje.
Jeśli zaczniesz coś sprzedawać to myśl na starcie o jakimś własnym kącie w sieci z minisklepem. Zawsze warto dywersyfikować kanał sprzedaży, a własny sklepić dość długo się rozkręca toteż na efekty trzeba czekać.
Zaloguj się aby komentować