#heheszki #subskrybcje #netflix #disneyplus

#heheszki #subskrybcje #netflix #disneyplus

@PanNiepoprawny dlatego ja te wszystkie streamingi serdecznie pi⁎⁎⁎⁎lę. I tak rzadko cokolwiek oglądam, a jak już się zdecyduję- i jeszcze się okaże, że nie napaliłem się a wyszło z tego barachło- to oglądam na jakiejś stronce i nawet nie udaję, że mnie to obeszło. Kumaci ludzie jak tylko netflix się pojawił i zaczął gadać o byciu "lepszym od kablówki" to wiedzieli jak to się skończy. Sami do tego doprowadzili.
@vredo o to to. Ja do dziś pamiętam demo NFS Carbon na płycie. A potem było już coraz mniej i rzadziej, tak, że chyba ostatnie takie faktyczne demo to był pierwszy Crysis. Pierwszy Asasyn jak wychodził to pamiętam Ubi już się zesrało, że nie wyda wersji demo, bo to jest niemożliwe, żeby zrobić demo z ich "gigantycznego ołpen łorlda" i to chyba to zapoczatkowało erę wdupiemienia wydawki dem przez wydawców i oczekiwania, że ludzie będą na ślepo wszystko kupować.
@vredo po prostu to jest trochę smutne, że w latach '80 do '90m a nawet wczesnych '2000 była taka bieda i niedostatek, że piractwo było czymś normalnym, nikt wtedy nie zadawał pytania "dlaczego piracisz", bo im dalej się cofniesz, tym bardziej w naszych realiach to był jedyny sposób na dostanie jakiejś gry czy filmu. Wszyscy znali ten rytuał- idziesz na bazar, do tej "nieoznaczonej części" do dziwnego gostka, który w sumie to nic nie wystawiał, wybierałeś z katalogu co chciałeś, słyszałeś, żeby przyjść za pół godziny, płaciłeś i miałeś. Potem dopiero zaczęło się to powoli cywilizować i jak już człowiek zaczynał się oswajać z myślą, że no kurde- piracenie autentycznie się nie opłaca nawet z samej wygody, bo masz streamingi i platformy z grami... to chuj bombki strzelił, bo branża zaczęła takiego fikoła odstawiać, że ludzie kolektywnie stwierdzili, że jednak na powrót opłaca się założyć czapkę pirata. Zatoczyliśmy koło, tylko wtedy piractwo wynikało z biedy i ludzie cwaniaczyli, a dziś z tego, że to branża cwaniaczy.
@vredo niee, nie jesteś. Po prostu z roku na rok coraz mniej i mniej wychodzi tych faktycznie zajebistych gier, które chciałbyś ograć. Popatrz sobie na rok 2005, który jest do dziś nazywany najlepszy rokiem wydawniczym gier ever i co wtedy wyszło, a popatrz na ostatnie 3 lata ŁĄCZNIE i ile z tego co wyszło można uznawać za dobre, a ile to totalne chujstwo i zarzynanie kolejnych IPsów. Każdy to widzi- od kiedy branża poszła w ten spierdolony model subskrypcyjny i mrzonki o "grze-usłudze" wszystko poszło się jebać, bo jak piszesz- zamiast dostać skończony produkt gracze stali się nieskończonymi betatesterami na łasce wydawcy, który zgarnął hajs i może się zlituje i to gówno popaczuje, a może nie i stwierdzi, że za rok zamyka serwery.
Zaloguj się aby komentować