Komentarze (5)

@Westfield mamy z żoną taki układ, że jak zaczynamy marudzić, to zawsze na początku mówimy czy chcemy rad i propozycji rozwiązań, czy tylko narzekamy. Zauważyliśmy że zniknęło nam mnóstwo powodów do sprzeczek i nieporozumień.

@Maciek Ja długo tego nie rozumiałem. Podobnie jak większość mężczyzn jestem ewolucyjnie zaprogramowany na rozwiązania. Więc dawałem jakieś pomysły, a tylko rozsierdzałem tym małżonkę. Dopiero w jakimś babskim filmie, który przypadkiem oglądaliśmy, powiedzieli że w takich sytuacjach trzeba "empatycznie" posłuchać, pokiwać głową, dodać "I feel you girl" i zaczyna działać magia!

Zaloguj się aby komentować