Komentarze (8)

Gdzieś jakoś tak przyzwyczaiłem się do statusu "niewypierdalalności", że nawet przez myśl by mi nie przeszło takie motywowanie wizją zwolnienia. Wiem co mam robić i robotem nie jestem, więc czasami trochę się przytnie w uja i można mnie j⁎⁎ać, a ja wyjebane.

@dradrian_zwierachs od pół roku się opierdalam niemożebnie by mnie wyjebali i kurwa nie kcom. Feedback dalej pozytywny, dobry przekaz leci, raz na kilka sprintów sie zepne i wyciągne coś na ostatnią chwilę i sie cieszą. To, że byłoby zrobine kilka dni wcześniej jakbym sie nie opierdalał jakoś wszytkim umyka i tak się kręci

Zaloguj się aby komentować