Komentarze (14)
@bartek555 Tam gdzie kiedyś szukałem, podczas kaszlowirusa ceny podwoiły się w ciągu roku. Nie chce mi się dokładnie sprawdzać (metraż atrakcyjność itd), ale zerknąłem sobie teraz z ciekawości, i tak na szybko, wydaje mi się że te co jeszcze są w zbliżonej okolicy, są dużo mniej atrakcyjne, mniejsze, a wartość często 3 razy tyle.
A potem "jelity" się dziwią, że ludzie sceptycznie odbierają gówno płynące z mass mediów.
Ech...
@jonas Tutaj gdzie mieszkam, szacuje sie zalamanie w przyszlym roku i spadek wartosci o okolo 40%.
Tylko analizujac ich wykres dalej w ciagu kolejnych 9 lat nieruchomosci maja zyskac te 40% spowrotem.
oczywiscie wartosc pieniadze - inflacja itd. Jednak taka perspektywa tez nie jest jakas niezwykle straszna
@Bystrygrzes Tak znaczący spadek w tak krótkim czasie jest możliwy w wyniku nagłych niespodziewanych wydarzeń typu wojna albo śmiertelna zaraza. Wymieranie starszego pokolenia, po którym młodsze odziedziczy to i owo, skutkiem czego będzie więcej nieruchomości na rynku i ich ceny mogą przez to spadać, jest długoletnim procesem i o ile może spowodować jakiś trend, to na pewno nie 40% w rok.
Moje pierwsze mieszkanie kupowałem w szczycie biegunki frankowej w 2007 roku, kosztowało 172 tysiące. Sprzedałem je po 10 latach za 155 tysięcy. Nie było wojny, nie otworzono obok chlewni ani spalarni śmieci, spółdzielnia mieszkaniowa nie przestała dbać o utrzymanie bloku w należytym stanie, nie sprowadziło się w pobliże jakieś menelstwo. Ot dowód anegdotyczny bez większego znaczenia, przeczący jednakowoż tezie, że na nieruchomościach nie stracisz i będzie tylko rosło.
@jonas czy ja wiem - w ciagu ostatnich 3 lat, ceny nieruchomosci oderwaly sie bardzo od rzeczywistosci. Przy kredycie na 0,6% ludzie kupowali wszystko jak leci - bo bylo to znacznie tansze anizeli najem.
Spowodowalo to oderwanie wartosci nieruchomosci w stosunku do inflacji. Przy 2 Srednich krajowych - bylo nas stac wg. banku na dom za okolo 1 mln € bez wplaty wlasnej XD
Pozniej zaczeto zaostrzac kryteria a stopy rosly - ostatecznie nasza zdolnosc zatrzymala sie w okolicy 400k€
----------------------
w zwiazku z banka w ostatnich 3 latach oraz podniesieniu stop w EBC wszystkie inwestycje tutaj gdzie mieszkam, zostaly mocno ograniczone. Ludzi nie stac juz na domy po 1 MLN.
----------------------
Dochodzilo tutaj do takich absurdow - ze ludzie kupowali domy bez opamietania, mam tutaj namysli bez dokumentacji, z brakami w dokumentach, domy do wyburzen - byly licytacje - ktos wystawial dom za 280k a ludzie sprzedawaly sie po 400k i wiecej.
Teraz pomimo zastrzen kredytowych ceny jak na razie nie spadaja - wyglada na to, ze domy tez dluzej stoja na rynku. Ale mimo wszystko to co jest w okolicy 400k schodzi w ciagu 3 miesiecy.
----------------------
Korekta ma byc do poziomu inflacji a pozniej ceny maja wzrastac zgodnie z inflacja.... Ale ciezko mi sie do tego ustosunkowac. Ja wiem, ze kupilem na samym szczycie - w najgorszym momencie w najwyzszych stopach...
Ale za mna stalo juz 3 innych klientow - a ja mialem juz dosc szarpania sie z ludzmi i bankiem - okolo 6 domow ktore chcialem kupic wczesniej zdazyly sie sprzedac....
Mam stala rate na 30 Lat - wiem ile bede placil - wiem tez, ze za ta sama kwote tylko rok wczesniej placilbym miesiecznie ca. 800€ zamiast 1200 - z drugiej strony za mieszkanie z garazem + parking itd placilem 900€
300€ za to, ze mnie sasiad nie wkurza - to uczciwa cena
Zaloguj się aby komentować
