Komentarze (14)
@moll Ma w zwyczaju zostawiać głupie karteczki w drzwiach, gdy chce o coś spytać. Bez podania przyczyny i stresując tym moją żonę (szczególnie, gdy jestem w delegacji). A w sprawach przemocy rodzinnej u sąsiada 2 piętra nade mną, chodzi po klatce i robi wywiad wśród mieszkańców około 12:00, gdy większość ludzi jest w pracy i ma fajrant, bo nikogo nie ma w domu i nic nie ustalił. Wybitnej klasy specjalista, takich ze świecą szukać.
Zaloguj się aby komentować
