@HamsKloss tańsza? Znaczy paliwo tańsze niż prąd? Czy filtry, uszczelnienia, klocki, tarcze, przeguby, rurki, przewody, oleje i dziesiątki rzeczy w spalinowych wychodzą nadal taniej, niż elektryk, w którym klocki to zardzewieć mogą, bo odzysk energii z hamowania bierze na siebie robotę?
Może taniej wychodzi 20 letni złom, w którym się nie wymienia nic co nie jebło, ale takie złomy w zimie, bez przygotowania też często 400km nie zrobią bez wycieku
@Oscypek tu masz w zimie 500 mil po górach i z osobówką ciągniętą na lawecie https://www.youtube.com/watch?v=LJFbevgCsig
@conradowl
ale używany Leaf po wymianie baterii to grosze,
No OK, tylko wymiana baterii w Leafie kosztuje porównywalne kwoty co sam Leaf. A przecież dalej jest masa rzeczy które w takim 10+ letnim aucie mogą być do zrobienia.
A z kolei spalinowe Toyoty z okresu Priusów dwójek (bo jedynka to jednak nisza) wciąż widać na drogach i jeśli ktoś się szarpnął na konserwację póki nie było za późno, to nic wielkiego się im nie dzieje. Elektryki są spoko, ale nie przesadzałbym znowu z taką ich wyższością na tym etapie na którym są, no i to de facto wciąż bardziej klasa premium niż ekonomiczna, a baterie potrafią kosztować więcej niż remont pieca w spalinówce, przy czym pewne że z czasem po prostu będzie do wymiany. Z silnikami to wcale nie jest takie oczywiste, szczególnie jak, znowu, pomyślimy o takiej Toyocie. Koszt kilometra też nie jest jakiś super atrakcyjny. Fajne ale nie przesadzajmy.
@Odczuwam_Dysonans ale ja nie mówię, że lepsze. Ba moje następne auto to będzie Toyota lub Lexus. Mam Volvo i lubię, ale już mnie nie kręci. Tylko po 20 latach z takiego 2004 to do dziś wielu aut nie ma bo zgniły lub nie było co remontować. I tak też będzie z elektrykami.
Ale i tak luz, bo Unia się wycofa z zakazu. Prędzej czy później. Przez co ceny podskoczą. Ale wszyscy w branży już mówią, że nie będzie tylko elektryków. Są bardzo bo spoko do miasta czy pracy na co dzień i tyle.
Zaloguj się aby komentować